Problem z wodą w Gorzowie Wielkopolskim nabrał podwójnego znaczenia. W zalanej przez Wartę dzielnicy Siedlice nastąpiło uszkodzenie jednego z ujęć wody.
O problemie informuje nas wielu mieszkańców miasta.
Redakcji Kontaktu 24, pomimo wielokrotnych prób, nie udało się niestety skontaktować z gorzowską siecią wodociągów. Nie znamy na razie szczegółów dotyczących awarii, ale z relacji przekazywanych przez mieszkańców wynika, że niektórzy mogą być pozbawieni dostaw wody nawet przez kilka dni.
Trudno dotrzeć do miejsca awarii
Z ujęcia wody w dzielnicy Siedlice zasilane są osiedla zamieszkiwane przez dziesiątki tysięcy gorzowian. Naprawę utrudnia fakt, że ujęcie znajduje się na terenach zalanych przez rzekę.
"Dotarcie do miejsca awarii będzie bardzo trudne" - mówił w lokalnej rozgłośni radiowej RMG FM dyrektor Wydziału zarządzania Kryzysowego, Jan Figura.
Z informacji uzyskanych przez dziennikarzy wynika, że w tej chwili Gorzów zasilany jest z ujęć przy ulicy Kosynierów Gdyńskich oraz z Kłodawy, a także zbiorników wyrównawczych.
Autor: aj//ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wtorkowe trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,8 spowodowało poważne szkody w japońskiej prefekturze Kumamoto. W nocy z wtorku na środę w wielu miastach wciąż trwała akcja poszukiwawczo-ratunkowa. Wstrząsy zmusiły ponad 300 tysięcy osób do opuszczenia domów, wiele gospodarstw nie ma także prądu i wody.
Trzęsienie ziemi w Japonii. Nocna akcja ratunkowa. "Nie możemy się z nikim skontaktować"
Na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zapaliła się śmieciarka. Pojazd znajdował się w jednym z budynków zakładu, ale strażakom udało się opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na jego wnętrze. Nikt nie ucierpiał.
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.