Strażnik przeszarżował. Trzy pojazdy uszkodzone
Trzy uszkodzone samochody i mandat za prędkość, niedostosowaną do warunków panujących na drodze, to skutek jazdy jednego z funkcjonariuszy Straży Miejskiej w Pabianicach (woj. łódzkie). Kierowca, prowadzący samochód służbowy, uderzył w ogrodzenie strzeżonego parkingu. Zdjęcia z miejsca zdarzenia nadesłał KrzysztofJ.
Jak powiedział redakcji Kontakt 24 mł. asp. Tomasz Wójcicki z Komendy Powiatowej Policji, Przemysław W. prowadząc służbowy samochód Straży Miejskiej w Pabianicach, nie dostosował prędkości do warunków panujących na jezdni. W efekcie nadmiernej szybkości zjechał na lewe pobocze i uderzył w ogrodzenie parkingu.
29-letni kierowca, uszkodził dwa samochody - Renault i Fiata. Ostatni z nich, na skutek uderzenia, obił stojącą obok Toyotę. Z informacji przekazanych przez mł. asp. Wójcickiego wynika, że funkcjonariusz Straży miejskiej został ukarany mandatem.
Autor: aj//jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wilczęta wędrują już po lasach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać młode drapieżniki przechadzające się w towarzystwie matki. Autor nagrania przyznał, że nie spodziewał się zaobserwować wilków w tym miejscu.
Wilczęta na spacerze z mamą. "Nieoczekiwanie wkroczyły w sam kadr"
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.
