Strażaków na wybory droga przez mękę
„Mamy prawo głosu w wyborach, ale nie możemy z niego skorzystać - informuje redakcję Kontaktu 24 słuchacz szkoły pożarniczej w Bydgoszczy.
Mężczyzna skarży się, że z powodu powodzi i stanu podwyższonej gotowości, strażacy nie mogli opuścić jednostki. Z kolei PKW nie przewidziała możliwości utworzenia tam obwodu do głosowania. „Była sobie niedziela, wszyscy siedzieli w jednostce, nikt nikomu nie zaproponował, żeby pojechać na głosowanie"- wspomina anonimowy słuchacz szkoły. Obawiał się, że taka sytuacja powtórzy się w drugiej turze.
„Taka służba"
Skontaktowaliśmy się z władzami straży. „To jest kwestia służby. Strażacy jadą na określoną liczbę dni na szkolenie. I czasem scenariusze pisze natura"- wyjaśnia Paweł Frątczak, rzecznik Komendanta Głównego PSP. Dodaje, że strażacy z Bydgoszczy zainteresowania głosowaniem nie wykazywali. "Nie było żadnego raportu, że ktoś chce pojechać na głosowanie"- wyjaśnia.
Jednak zagłosują
Po naszym kolejnym telefonie do Komendy Głównej Straży Pożarnej okazało się, że stan podwyższonej gotowości w Bydgoszczy został zniesiony. To oznacza, że strażacy będą mogli opuścić jednostkę, żeby oddać głos w wyborach.
JA/JK
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Mężczyzna ma poparzoną twarz, a kobieta 50 procent ciała. W kamperze w Łebie (Pomorskie) doszło do wybuchu instalacji gazowej służącej do ogrzewania. Na miejsce wysłano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Do policji zgłosił się mężczyzna, który miał być bity i przetrzymywany. Służby pracują nad wyjaśnieniem okoliczności tej sprawy. Zostało do niej zatrzymanych pięciu mężczyzn. Pierwszą informację dostaliśmy na Kontakt24.
Miał zostać pobity i przetrzymywany. Pięciu zatrzymanych
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
Kobieta i mężczyzna z poważnymi obrażeniami ciała trafili do szpitala. Wszystko przez małżeńską kłótnię, do której doszło w Toruniu w zakładzie usługowym. Na miejscu interweniowała policja. Informację otrzymaliśmy od Czytelnika na Kontakt24.
Kłótnia małżeńska w zakładzie usługowym. Mąż i żona w szpitalu
- Źródło:
- tvn24, Kontakt24
Dostaną ekwiwalenty za niewykorzystane urlopy oraz należne odprawy. Nie mogą jednak liczyć na rozwiązanie umów o pracę z okresem wypowiedzenia i otrzymanie w związku z tym trzykrotności pensji. Taki kompromis zawarł dyrektor huty szkła w Białymstoku z pracowniami, którzy nie chcą przenosić się do Pieńska na Dolnym Śląsku. Prezes zobowiązał się wypłacić świadczenia do 10 maja. Związki zawodowe będą pilnować, żeby rzeczywiście to nastąpiło.
Huta przenosi się na drugi koniec Polski. Jest porozumienie z tymi, którzy zostają
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Dwoje turystów schodziło ze Śnieżki zamkniętą trasą. Najprawdopodobniej weszli na szlak od strony Czech. Według świadka do tej sytuacji byli kompletnie nieprzygotowani. - Mieli mnóstwo szczęścia - powiedział autor nagrania, na którym widać zmagania turystów.
"Wybrali się w góry w trampkach i leginsach". Szli zamkniętym szlakiem
Pani Izabela, pacjentka z rozsianym rakiem piersi, co trzy miesiące wykonuje tomografię komputerową głowy. Kiedy zrobiła badanie w innym miejscu niż zazwyczaj, z opisu radiologicznego wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr. Po ponownej ocenie okazało się, że to nieprawda. - Gdyby nie moja czujność i dociekliwość lekarki, być może otrzymałabym obciążającą organizm chemioterapię - mówi. Dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji?