Strażacy wyciągnęli z rzeki psa. "Mógłby się utopić"
Strażacy z Kołobrzegu ruszyli na pomoc psu, który nie był w stanie wyjść z rzeki. Na szczęście akcja zakończyła się sukcesem i zwierzak ponownie znalazł się na lądzie. Zdjęcia przedstawiające przebieg akcji otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Akcja miała miejsce w niedzielę około 15.30 w Kołobrzegu. O tym, że w rzece Parsęta znajduje się pies, który ma problemy z wydostaniem się na ląd, zaalarmował jeden z przechodniów.
"Uratowany pies dał nogę"
- Na miejsce udali się strażacy, którzy wyłowili psa - poinformował nas dyżurny kołobrzeskiej PSP.
Pies znajdował się w rzece na wysokości ulicy Rzecznej. - Najprawdopodobniej zwierzak nie dałby rady sam wyjść, ponieważ znajdował się przy murze, który jest wysoki na około dwa metry - dodał strażak.
- Akcja trwała około 20 minut. Uratowany pies dał nogę i uciekł sobie szczęśliwy, że żyje - relacjonował autor zdjęć, jakie otrzymaliśmy na Kontakt 24. - Bez pomocy strażaków pies mógłby się utopić - stwierdził.
Autor: ło//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
W miejscowości Bukowno w Małopolsce doszło do strzelaniny. Policja przekazała, że dwie osoby zostały ranne. Zatrzymano 52-latka.
Strzały w Małopolsce. Dwie osoby ranne, domniemany sprawca zatrzymany
Awaria sieci trakcyjnej spowodowała w piątek wieczorem utrudnienia na trasie między Toporowem a Świebodzinem. Przez kilka godzin pociągi dalekobieżne jeździły objazdami, a dla pasażerów połączeń regionalnych uruchomiono autobusy. Informację oraz zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt24.
Awaria sieci trakcyjnej zatrzymała pociągi. Ruch już przywrócony
Na Kontakt24 napisał pan Dariusz, który widział łosia przechodzącego przez przejście dla pieszych w Bartoszycach w województwie warmińsko-mazurskim. Kierowca był pod dużym wrażeniem "postawy" tego majestatycznego zwierzęcia.
Łoś "zachował się lepiej niż niejeden przechodzień". Nagranie z Bartoszyc
Dwa łosie obudziły mieszkańców domu jednorodzinnego w Starych Babicach pod Warszawą. Jak relacjonuje pani Agnieszka, zwierzęta "kulturalnie zadzwoniły domofonem", by poinformować o swojej obecności. A gdy lokatorzy nie otwierali, "z gracją przeskoczyły przez ogrodzenie". Tak dostały się do ogródka.
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Samochód osobowy zderzył się z pociągiem Warszawskiej Kolei Dojazdowej na przejeździe w Podkowie Leśnej (Mazowieckie). Na miejsce skierowany został śmigłowiec ratunkowy, ale ostatecznie nikt spośród uczestników nie wymagał hospitalizacji.
Kolizja na przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem WKD
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
Otrzymaliśmy nagranie niebezpiecznej sytuacji w Dobczynie (Mazowieckie). Kamerka samochodowa kierowcy nagrała, jak inny kierujący wyprzedza go na przejeździe kolejowym. Do sytuacji doszło w czwartek, dzień po katastrofie kolejowej w Sokolnikach Suchych.
"Nie próbował się upewnić, czy nie nadjeżdża pociąg i jeszcze mnie zwyzywał"
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
