Stracił panowanie nad fordem. Potrącił rowerzystę i wjechał w drzewo
Śmiertelny wypadek koło Białogardu (woj. zachodniopomorskie). W sobotę około godziny 22 kierowca forda stracił panowanie nad pojazdem i potrącił rowerzystę. Potem sam zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. O wypadku poinformował Reporter 24 Adam Wójcik.
Jak poinformował sierż. szt. Grzegorz Grzyb z Komendy Powiatowej Policji w Białogardzie, do wypadku doszło w sobotę ooło godziny 22 w miejscowości Żabiniec.
"41-letni mieszkaniec Białogardu na prostym odcinku drogi stracił panowanie nad fordem galaxy. Kierowca potrącił około 70-letniego rowerzystę. Mężczyzna zginął na miejscu. Kierujący fordem zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. W ciężkim stanie trafił do szpitala w Koszalinie" - poinformował rzecznik. Biegły określi kto doprowadził do wypadku.
Na miejscu do godzin porannych pracowała policja pod nadzorem prokuratora. Droga była zablokowana, obowiązywały objazdy.
Autor: ak/aw
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
