Samochody sunące przez Warszawę przypominają dziś amfibie. Te przydałyby się bardziej, bo niektóre z ważniejszych ulic przypominają rzeki. Przepełnione studzienki kanalizacyjne wybijają nagromadzoną deszczówkę. Reporterzy 24 dokumentują co dzieje się na ulicach stolicy i w pobliskich miejscowościach.
Przerażeni mieszkańcy warszawskiej dzielnicy Wilanów układają worki z piaskiem. Niewielki Potok Służewiecki zasilony porannymi opadami stał się niebezpieczny dla pobliskich budynków.
Jak podaje tvnwarszawa.pl, zalany został też parking przy centrum handlowym u zbiegu ulic Puławskiej i Płaskowickiej. Alarmują też mieszkańcy ulicy Żwirki i Wigury. Zalane jest skrzyżowanie z ulicą Sasanki. Ogromne kałuże utrudniające przejazd są również na ul. Zwoleńskiej i Bronowskiej w Wawrze. WIĘCEJ SZCZEGÓŁÓW O SYTUACJI W WARSZAWIE - NA PORTALU TVNWARSZAWA.PL
Nawałnice siały spustoszenie również w innych częściach kraju. ZOBACZ FOTORELACJE REPORTERÓW 24
Reporterzy 24 zamiesczają również zdjęcia NOCNEGO FESTIWALU PIORUNÓW
Autor: ak//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Sześć sów uszatych siedzących obok siebie na jednym ogrodzeniu - taki widok zarejestrował Reporter24 w Grudziądzu (woj. kujawsko-pomorskie). Zimą zwierzęta te lubią gromadzić się w grupy, ale stosunkowo trudno zobaczyć je w dzień. Materiał otrzymaliśmy na Kontakt24.
Sześciu niezwykłych gości na ogrodzeniu. "Pierwszy raz widzę coś takiego"
Samolot pasażerski linii Air France z 469 pasażerami na pokładzie musiał awaryjnie lądować na Martynice, skąd chwilę wcześniej wystartował. Osoby, które były na pokładzie, słyszały eksplozje i widziały warkocz iskier ciągnący się za prawym silnikiem. Na Kontakt24 relację i zdjęcia przysłał pan Jarek.
"W prawym silniku doszło do pompażu". Samolot Air France zawrócił zaraz po starcie
W Zakopanem kobieta miała zostać ugodzona ostrym narzędziem w brzuch. Pierwsze, przekazane w poniedziałek wieczorem ustalenia policji mówiły o ataku nożownika. We wtorek rano mundurowi przekazali, że nie wykluczają innych wersji zdarzenia.
Ranna kobieta w szpitalu. "Jest kilka wersji, atak nożownika jest jedną z nich"
Pan Patryk z podwarszawskiego Raszyna zrezygnował z pracy, by móc opiekować się chorym na złośliwy nowotwór ojcem oraz 92-letnią babcią. Starał się o świadczenie wspierające. Procedura trwała wiele miesięcy. Ojciec pana Patryka zmarł zanim urzędnicy wydali decyzję.
Kolejne formularze i procedury. Ojciec pana Patryka nie doczekał pomocy od państwa
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
