Staranowała przystanek. "Nie miała wyboru"
Kobieta wjechała w przystanek autobusowy we Wrocławiu, ponieważ musiała uciekać na chodnik przed jadącym z naprzeciwka passatem, który zmieniał pas ruchu. "Nie miała wyboru" - skomentowała sytuację policja. Kierujący passatem uciekł z miejsca zdarzenia. Informację i zdjęcia przesłał do redakcji Kontaktu 24 @Rafał i @Adam.
Do zdarzenia doszło o godz. 11.40 na ul. Borowskiej we wrocławskiej dzielnicy Krzyki. "Kierująca volkswagenem polo nie miała wyboru. Gdyby nie najechała na chodnik, wjechałby w nią passat, który zmieniał lewy pas ruchu na prawy" - powiedział asp. Robert Kowalczyk z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Jak wyjaśnił, ani kobiecie, ani przechodniom nic się nie stało. "W momencie zdarzenia budka przystanku była pusta" - powiedział. Zapewnił także, że kobieta była trzeźwa.
Sprawca nie zatrzymał się widząc wypadek. Teraz szuka go policja. Może to być jednak utrudnione. "Nie znamy jego numeru rejestracyjnego. Okolice przystanku nie były monitorowane" - wyjaśnił asp. Kowalczyk.
Autor: ap/aw
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wtorkowe trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,8 spowodowało poważne szkody w japońskiej prefekturze Kumamoto. W nocy z wtorku na środę w wielu miastach wciąż trwała akcja poszukiwawczo-ratunkowa. Wstrząsy zmusiły ponad 300 tysięcy osób do opuszczenia domów, wiele gospodarstw nie ma także prądu i wody.
Trzęsienie ziemi w Japonii. Nocna akcja ratunkowa. "Nie możemy się z nikim skontaktować"
Na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zapaliła się śmieciarka. Pojazd znajdował się w jednym z budynków zakładu, ale strażakom udało się opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na jego wnętrze. Nikt nie ucierpiał.
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
