Sześć osób trafiło do szpitala po tym, jak kierowca samochodu osobowego wjechał w dwa nieoznakowane radiowozy. Do wypadku doszło w Głogowie, tuż przy komendzie policji. Kierowca osobówki był trzeźwy.
Informację oraz film w serwisie umieścił Reporter 24, PawlaNews.
Relację Reportera 24 potwierdził Bogdan Kaleta z Komendy Powiatowej Policji w Głogowie.
"Radiowozy stały na wewnętrznym pasie drogi i czekały do skrętu w lewo. Kierowca volkswagena wjechał w tył policyjnego samochodu, ten z kolei uderzył w stojący przed nim, drugi radiowóz" - relacjonował rzecznik.
Ulica Obrońców Pokoju, na której doszło do wypadku, jest częścią ruchliwej drogi krajowej numer 12. "Policjanci kierowali ruchem, przejazd w tym miejscu odbywał się płynnie" - dodał Kaleta.
Autor: ja//ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
