Staranował altankę. Tysiąc złotych mandatu
Kierowca opla staranował działkową altankę przy ulicy Mariackiej w Radlinie (woj. śląskie). Mężczyzna tłumaczył policji, że stracił panowanie nad swoim autem w momencie, kiedy próbował zapiąć pasy. Szczęśliwie nikt nie odniósł obrażeń. Informację oraz zdjęcia z miejsca zdarzenia otrzymaliśmy od jednego z naszych internautów.
Informacja o zdarzeniu przy ulicy Mariackiej wpłynęła na policję o godzinie 13:30.
"Kierowca opla zjechał na chodnik, przebił się przez ogrodzenie i wjechał w altankę działkową. W chwili zdarzenia nikt w niej nie przebywał" - powiedziała w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 podkom. Marta Czajkowska, rzeczniczka policji w Wodzisławiu Śląskim. Jak dodała, kierowca opla i pasażer zostali przewiezieni do szpitala na badania, po których zostali zwolnieni do domu.
Jak poinformowała policjantka, kierowca opla tłumaczył się, że stracił panowanie nad pojazdem w momencie, kiedy próbował zapiąć pasy.
Policja zakwalifikowała zdarzenie jako kolizję i kierowca został ukarany mandatem w wysokości 1000 złotych.
Na miejscu wezwano dwa zastępy straży pożarnej.
Autor: aolsz//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
Na hulajnogach, drogą krajową, ze sporą prędkością
Dwie osoby zostały poszkodowane po tym, jak z jednego z budynków w centrum Gdańska odpadł fragment elewacji. Na miejscu przez kilka godzin pracowali strażacy. Informację o sprawie otrzymaliśmy na Kontakt24.
Fragment elewacji spadł na ogródek restauracyjny. Dwie osoby ranne
- Źródło:
- tvn24.pl
Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.
