Wydobywający się spod maski dym zaskoczył kierowcę osobowego renaulta jadącego jedną z ulic w Gliwicach (woj. śląskie). Mężczyzna zdążył zjechać na parking i bezpiecznie opuścić pojazd. Zdjęcia płonącego auta zamieścił w serwisie Kontaktu 24 @PioPi0.
Zgłoszenie o pożarze samochodu przy ulicy Toszeckiej wpłynęło do dyżurnego straży pożarnej o godzinie 16:53. W akcji gaśniczej uczestniczył jeden zastęp straży pożarnej.
"Do pożaru doszło w trakcie jazdy. Kierowca zdążył zaparkować i bezpiecznie opuścić samochód" - poinformował nas dyżurny z miejskiego stanowiska kierowania straży pożarnej. Jak dodał, spaliła się przednia część samochodu.
Strażacy zakończyli na miejscu działania około 17:30.
Autor: aolsz//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Policyjny pościg, prowadzony wieczorem na warszawskim Ursynowie, zakończył się zderzeniem aut. Mężczyzna, który uciekał samochodem marki Toyota, jest poszukiwany.
Pościg i zderzenie z radiowozem. Kierowca poszukiwany
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
We wtorek rano w rejonie Ronda Zgrupowania Armii Krajowej "Radosław" pojawił się policyjny śmigłowiec, a na dachu budynku działali funkcjonariusze z oddziałów kontrterrorystycznych. Jak ustaliliśmy, śledztwo dotyczy handlu substancjami rozprowadzanymi na siłowniach. Nagrania oraz zdjęcia z akcji otrzymaliśmy na Kontakt24.
Black Hawk nad budynkiem, antyterroryści na dachu. Minister potwierdza zatrzymania
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24, PAP
Pani Izabela, pacjentka z rozsianym rakiem piersi, co trzy miesiące wykonuje tomografię komputerową głowy. Kiedy zrobiła badanie w innym miejscu niż zazwyczaj, z opisu radiologicznego wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr. Po ponownej ocenie okazało się, że to nieprawda. - Gdyby nie moja czujność i dociekliwość lekarki, być może otrzymałabym obciążającą organizm chemioterapię - mówi. Dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji?
