Wydobywający się spod maski dym zaskoczył kierowcę osobowego renaulta jadącego jedną z ulic w Gliwicach (woj. śląskie). Mężczyzna zdążył zjechać na parking i bezpiecznie opuścić pojazd. Zdjęcia płonącego auta zamieścił w serwisie Kontaktu 24 @PioPi0.
Zgłoszenie o pożarze samochodu przy ulicy Toszeckiej wpłynęło do dyżurnego straży pożarnej o godzinie 16:53. W akcji gaśniczej uczestniczył jeden zastęp straży pożarnej.
"Do pożaru doszło w trakcie jazdy. Kierowca zdążył zaparkować i bezpiecznie opuścić samochód" - poinformował nas dyżurny z miejskiego stanowiska kierowania straży pożarnej. Jak dodał, spaliła się przednia część samochodu.
Strażacy zakończyli na miejscu działania około 17:30.
Autor: aolsz//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Powalone drzewa, uszkodzone dachy i brak prądu - to niektóre skutki silnego wiatru, jaki szalał w Poniedziałek Wielkanocny. Nad częścią Polski przechodziły burze, a z nieba padał grad. Strażacy interweniowali ponad trzy tysiące razy. Materiały pokazujące pogodowe zamieszanie i jego skutki wysyłaliście do nas na Kontakt24.
Silny wiatr w Polsce. Tysiące interwencji strażaków
W Białymstoku przestaje działać huta szkła. Właściciel produkcję przenosi do Pieńska na Dolnym Śląsku. Pracownicy mieli jechać przynajmniej na tydzień do nowego zakładu, by tam rozwiązać umowę i odebrać odprawę. Tego wymagał od nich prezes firmy. Teraz twierdzi, że mogą to jednak zrobić na miejscu.
Przenoszą produkcję na drugi koniec Polski, radni czują się oszukani
Kierowca Audi, który uciekał przed policją, uderzył w betonowe bariery na trasie S17 w Warszawie. Wszystkie pięć osób podróżujących samochodem trafiło do szpitala, jedną z nich zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Okazało się, że kierujący i jedna z pasażerek byli poszukiwani.
Uciekał, przebił bariery, dachował. Był poszukiwany, miał trzy zakazy
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
