"Spóźniłem się do pracy, ale warto było". Uratował jeża z pułapki
- Zauważyłem go kątem oka - przyznaje pan Robert, który pomógł jeżowi zaklinowanemu w ogrodzeniu przy ulicy Szczygła w Krakowie. Z pomocą rękawic i rurki uwolnił zwierzę z pułapki, a zdjęcia przysłał na Kontakt 24.
Jeż, który utknął między prętami ogrodzenia oddzielającego bloki przy ulicy Szczygła, miał dużo szczęścia. - Zauważyłem go kątem oka - przyznał pan Robert, który pomógł zwierzęciu w pułapce. Jak dodał, jeże na swojej drodze już spotykał, ale nie w takiej sytuacji.
Nie wiadomo, jak długo kolczaste zwierzę tkwiło w ogrodzeniu. - Mógł tam być od wieczora. Poszedłem mu pomóc, założyłem rękawiczki, żeby się nie ukłuć - relacjonował pan Robert.
- Na początku chciałem rozciągnąć siatkę rękami, ale nie udało się. Musiałem wspomóc się rurką. Na szczęście jeżyk nie przestraszył się mojego ruchu - mówił. - Jak udało się już go wydostać, od razu się skulił. Wtedy przeniosłem go w cień - dodał.
- Spóźniłem się do pracy, ale warto było - przyznał.
Autor: mj/kab
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
