Spłonęły mieszkania, setka ewakuowanych
Potężny pożar kamienicy w Wałczu (woj. zachodniopomorskie), spłonęły cztery mieszkania na poddaszu i dach. Ewakuowano około 100 mieszkańców. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Informację otrzymaliśmy na Kontakt 24 od jednego z internautów.
Pożar wybuchł przed godz. 4 na poddaszu trzykondygnacyjnej kamienicy przy ul. Przedmiejskiej. Ogniem objęty był dach i poddasze w dwóch klatkach. "Spłonęły cztery mieszkania i 400 metrów kwadratowych dachu" - powiedział mł. kpt. Maciej Mleczarek, rzecznik prasowy straży pożarnej w Wałczu. Jak dodał, mieszkania znajdujące się poniżej zostały zalane podczas akcji gaśniczej.
Ewakuowano około 100 osób z czterech klatek. Centrum Zarządzania Kryzysowego zapewniło im tymczasowe mieszkania zastępcze.
Nie ma informacji o osobach rannych i ofiarach śmiertelnych. Strażacy przeszukują gruzowisko i usuwają elementy zagrażające zawaleniem. Trwa dogaszanie pożaru.
W akcji gaśniczej brało udział 13 zastępów.
Autor: js/ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".