Strażakom udało się już uporać z ogniem, który wybuchł w kamienicy przy ul. Roosevelta w Poznaniu. W pożarze nikt nie ucierpiał, ale opuszczone poddasze spłonęło doszczętnie.
Pierwszą informację otrzymaliśmy od @Kuby z Poznania. Chwilę później @Łukasz wysłał do nas zdjęcia wykonane z okna sąsiedniej kamienicy.
Ogień pojawił się około godziny 18.30 w niezamieszkanym lokalu w kamienicy przy ul. Roosevelta.
"Nie było potrzeby ewakuacji mieszkańców kamienicy" - zapewnił w rozmowie z Kontaktem 24 Michał Kucierski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.
Żaden z mieszkańców kamienicy nie ucierpiał w pożarze. W akcji gaśniczej uczestniczyło pięć jednostek straży pożarnej. Przyczyny pojawienia się ognia nie są na razie znane.
Autor: ja//ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Policyjny pościg, prowadzony wieczorem na warszawskim Ursynowie, zakończył się zderzeniem aut. Mężczyzna, który uciekał samochodem marki Toyota, jest poszukiwany.
Pościg i zderzenie z radiowozem. Kierowca poszukiwany
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
We wtorek rano w rejonie Ronda Zgrupowania Armii Krajowej "Radosław" pojawił się policyjny śmigłowiec, a na dachu budynku działali funkcjonariusze z oddziałów kontrterrorystycznych. Jak ustaliliśmy, śledztwo dotyczy handlu substancjami rozprowadzanymi na siłowniach. Nagrania oraz zdjęcia z akcji otrzymaliśmy na Kontakt24.
Black Hawk nad budynkiem, antyterroryści na dachu. Minister potwierdza zatrzymania
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24, PAP
Pani Izabela, pacjentka z rozsianym rakiem piersi, co trzy miesiące wykonuje tomografię komputerową głowy. Kiedy zrobiła badanie w innym miejscu niż zazwyczaj, z opisu radiologicznego wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr. Po ponownej ocenie okazało się, że to nieprawda. - Gdyby nie moja czujność i dociekliwość lekarki, być może otrzymałabym obciążającą organizm chemioterapię - mówi. Dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji?
