W nocy z soboty na niedzielę spłonął jeden z otwockich (woj. mazowieckie) świdermajerów. Z ogniem walczyło 15 zastępów straży, konieczna była też ewakuacja mieszkańców. Informacje otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Do pożaru doszło przy ulicy Szkolnej.
- Zgłoszenie o pożarze otrzymaliśmy o godz. 3.20. Na miejscu łącznie pracowało piętnaście zastępów straży pożarnej. Płonął jeden z otwockich świdermajerów, drewniany budynek - poinformował nas dyżurny operacyjny powiatu w Państwowej Straży Pożarnej w Otwocku.
Z relacji strażaków wynika, że ogień szybko rozprzestrzeniał się po drewnianej konstrukcji.
Konieczna ewakuacja
- Ewakuowaliśmy dziesięciu mieszkańców. Dwie osoby zostały zabrane do szpitala - poinformował nas strażak. Pożar był na tyle rozległy, że budynek nie nadaje się do zamieszkania i będzie trzeba go rozebrać.
Świdermajery to drewniane domy letniskowe, które powstawały w XIX i XX wieku w miejscowościach znajdujących się w okolicach Otwocka. Obiekty wyróżniają się lekką konstrukcją i bogatymi zdobieniami.
Autor: sc/aw
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
