W nocy z soboty na niedzielę spłonął jeden z otwockich (woj. mazowieckie) świdermajerów. Z ogniem walczyło 15 zastępów straży, konieczna była też ewakuacja mieszkańców. Informacje otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Do pożaru doszło przy ulicy Szkolnej.
- Zgłoszenie o pożarze otrzymaliśmy o godz. 3.20. Na miejscu łącznie pracowało piętnaście zastępów straży pożarnej. Płonął jeden z otwockich świdermajerów, drewniany budynek - poinformował nas dyżurny operacyjny powiatu w Państwowej Straży Pożarnej w Otwocku.
Z relacji strażaków wynika, że ogień szybko rozprzestrzeniał się po drewnianej konstrukcji.
Konieczna ewakuacja
- Ewakuowaliśmy dziesięciu mieszkańców. Dwie osoby zostały zabrane do szpitala - poinformował nas strażak. Pożar był na tyle rozległy, że budynek nie nadaje się do zamieszkania i będzie trzeba go rozebrać.
Świdermajery to drewniane domy letniskowe, które powstawały w XIX i XX wieku w miejscowościach znajdujących się w okolicach Otwocka. Obiekty wyróżniają się lekką konstrukcją i bogatymi zdobieniami.
Autor: sc/aw
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Pasażerowie pociągu Intercity relacji Świnoujście - Przemyśl wysiadali na tory i przesiadali się do pociągów zastępczych po awarii, do której doszło pod Krakowem. - Pociąg został unieruchomiony. Utknęło w nim 700 osób - przekazał redakcji Kontaktu24 oficer prasowy krakowskiej straży pożarnej.
Awaria pociągu po Krakowem. "Utknęło 700 osób"
Strażacy opanowali pożar, który w niedzielę rano wybuchł w pofabrycznej hali przy ulicy Targowej w Gorzowie Wielkopolskim. Budynek, w którym znajdował się park trampolin, wypalił się od środka. W pożarze nikt nie ucierpiał.
Płonęła hala, kłęby dymu nad miastem. "Straty materialne są poważne"
Tragedia w żłobku w podwarszawskich Ząbkach. Niespełna dwuletni chłopiec utonął w oczku wodnym.
Dziecko utonęło w oczku wodnym
- Źródło:
- Kontakt24
Kierowca auta osobowego wjechał na przejście dla pieszych, gdzie znajdował się chłopiec na hulajnodze. Świadek niebezpiecznej sytuacji przysłał na Kontakt24 jej nagranie i opisał, że mogła się ona zakończyć potrąceniem dziecka. Zdaniem eksperta, któremu pokazaliśmy film, obie strony zignorowały ważne zasady ruchu drogowego.
Chłopiec na hulajnodze przejeżdżał przez pasy. Kierowca omal go nie potrącił. Nagranie
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
