W piątek po południu w warszawskim Wilanowie doszło do pożaru busa. Płonący pojazd ugasili strażacy. Nikt nie został ranny. Zablokowany jest przejazd ulicą Drewny w kierunku Konstancina-Jeziorny. Zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Zdarzenie miało miejsce na skrzyżowaniu na ulicy Drewny, przy Przyczółkowej.
- To był pożar busa. Na miejscu były nasze dwa zastępy. Pojazd uległ spaleniu. Brak osób poszkodowanych, kierowca opuścił pojazd przed naszym przybyciem. Pięć minut temu dostałem informację, że pożar został ugaszony. Nasze działania zmierzają ku zakończeniu - przekazał o godzinie 15.40 Jarosław Dobrzewiński z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.
Pożar busa na ulicy Drewny
Strażak ostrzegł o utrudnieniach. - Pojazd stoi na poboczu, ale nasze pojazdy częściowo blokują przejazd - podał Dobrzewiński.
Na miejscu jest Artur Węgrzynowicz, reporter tvnwarszawa.pl. - Zablokowany jest przejazd ulicą Drewny w kierunku Konstancina - przekazał reporter.
Autor: mg/b / Źródło: tvnwarszawa.pl/ Kontakt 24
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
