Spędził noc na dachu samochodu. W rzece
67-letni mężczyzna spędził noc na dachu swojego samochodu, po tym jak kilka godzin wcześniej po ciemku, w gęstej mgle, wjechał do rzeki w miejscowości Leszkowice (woj. dolnośląskie). Mężczyznę zauważyli rano okoliczni mieszkańcy i to oni zaalarmowali odpowiednie służby. Na miejsce zdarzenia przyjechali policjanci, strażacy oraz specjalistyczna grupa nurków. Zziębnięty mężczyzna nie odniósł żadnych obrażeń. O zdarzeniu poinformował redakcję Kontaktu Reporter 24 PawlaNews. Zdjęcia udostępnił nam z kolei Bogdan Kaleta, rzecznik głogowskiej policji.
Jak poinformował nas Bogdan Kaleta, rzecznik głogowskiej policji, około godziny 6 rano jeden z okolicznych mieszkańców poinformował, że widzi mężczyznę w nurcie rzeki Odry. Patrol, który pojawił się na miejscu, zlokalizował mężczyznę i nawiązał z nim kontakt. Następnie na miejsce zostali wezwani strażacy oraz karetka pogotowia. Zjawiła się także specjalistyczna grupa nurków.
Wyciągnięty na brzeg mężczyzna był zziębnięty, ale nie odniósł żadnych obrażeń. Jak tłumaczył policjantom, gdy jechał okoliczną drogą, panowała gęsta mgła. Kierowca zagapił się i wylądował w rzece. Szczęśliwie udało mu się wydostać z auta i wejść na dach. Tam czekał do rana.
Około godziny 11 na brzeg udało się także wydostać samochód mężczyzny.
Autor: ad//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
W Białymstoku przestaje działać huta szkła. Właściciel produkcję przenosi do Pieńska na Dolnym Śląsku. Pracownicy mieli jechać przynajmniej na tydzień do nowego zakładu, by tam rozwiązać umowę i odebrać odprawę. Tego wymagał od nich prezes firmy. Teraz twierdzi, że mogą to jednak zrobić na miejscu.
Przenoszą produkcję na drugi koniec Polski, radni czują się oszukani
W Wielki Piątek przy ulicy Rzymowskiego w Warszawie spłonął 25-metrowy krzyż papieski, stojący przed kościołem św. Maksymiliana Marii Kolbego. Konstrukcja była pamiątką po mszy odprawionej przez św. Jana Pawła II w stolicy w 1979 roku. Policja poinformowała o wstępnych ustaleniach dotyczących przyczyn pożaru.
Spłonął papieski krzyż. Policja o przyczynach pożaru
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24, TVN24, PAP
W komendzie policji w Śremie część policjantów przebywa na zwolnieniu lekarskim. Z informacji, które otrzymaliśmy na Kontakt24 wynika, że może być to forma protestu. Komendant wojewódzki zapowiedział wizytę w jednostce.
Policjanci na zwolnieniach lekarskich. Komendant wojewódzki reaguje
Miał rewolwer i sześć noży. 42-letni mężczyzna, który przez 14 lat pracował w jednej z łódzkich fabryk, usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa po tym, jak w środę otworzył ogień do swojego byłego przełożonego. Usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Przeskoczył płot, wszedł do biura i strzelił. Zarzuty i areszt dla napastnika z łódzkiej fabryki
W hali na terenie składowiska odpadów w miejscowości Chojnica (woj. zachodniopomorskie) wybuchł pożar. Ogniem objęty jest budynek sortowni. Według wstępnych ustaleń nikt nie ucierpiał. Informacje o pożarze otrzymaliśmy na Kontakt24.
Wysoki słup dymu, ogień wewnątrz hali. Płonie sortownia odpadów
Na wysokości miejscowości Krzewie w województwie łódzkim mężczyzna zaciągnął hamulec awaryjny w pociągu i "zgłosił informację o pozostawionej walizce z ładunkiem wybuchowym". Ewakuowano pasażerów. Żadnego ładunku nie znaleziono.
Zaciągnął hamulec awaryjny w pociągu i powiedział o walizce z ładunkiem wybuchowym
Polacy utknęli w Karlskronie po usterce promu Stena Line. Jednostka od środy stała zacumowana w porcie i nie wiadomo było, kiedy będzie mogła wypłynąć. W piątek wieczorem przewoźnik poinformował, że pasażerowie "są już w drodze do domu". Podróżnym zorganizowano alternatywne środki transportu do kraju.
Usterka promu w Karlskronie. Nowe informacje
- Źródło:
- TVN24, Kontakt24
