Częściowo zwęglone ludzkie zwłoki znaleziono w piątkowe popołudnie na terenie Kamieńczyka (woj. mazowieckie). Ciało leżało na polanie w lesie. Zauważył je mężczyzna zbierający grzyby. O sprawie poinformował policję. Sygnał o zdarzeniu otrzymaliśmy na Kontakt 24 od jednego z internautów.
"W piątek około godziny 17 otrzymaliśmy zgłoszenie, że w kompleksie leśnym na terenie Kamieńczyka znaleziono zwłoki ludzkie. Były częściowo zwęglone, znajdowały się na polanie" - powiedziała nam Marta Gierlicka z Komendy Powiatowej Policji w Wyszkowie. Jak dodała, na ludzkie ciało natknął się mężczyzna, który zbierał grzyby. To on poinformował policję.
"Od wczoraj na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Zwłoki zabezpieczono" - poinformowała w sobotę rano Gierlicka.
Autor: kde/jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Opóźnienia w kursowaniu promów na trasie Gdynia–Karlskrona. Kilkaset osób wciąż czeka na wypłynięcie do Gdyni po problemach przy cumowaniu promu Stena Spirit. Unieruchomiona jednostka blokuje ruch w porcie i powoduje zakłócenia w rejsach innych statków.
Problemy pasażerów Stena Line. Opóźnienia promów na trasie Gdynia - Karlskrona
- Źródło:
- RMF FM, Kontakt24, tvn24.pl
Zakładali firmy, korzystali z dotacji, byli pewni, że działają zgodnie z zasadami. Po latach dowiadują się, że mogą zostać wezwani do zwrotu pieniędzy wraz z wysokimi odsetkami. Dla przedsiębiorców to początek wieloletnich sporów z państwem - obciążających nie tylko finansowo, ale też psychicznie. - Dla wielu osób to koszt nie do udźwignięcia - mówi adwokat Wojciech Przybyła.
W niedzielę na Lotnisku Chopina doszło do zatrzymania obywatela Polski, który przyleciał do kraju z Hiszpanii. Jak poinformował przedstawiciel policji, to działania wymierzone w przestępczość narkotykową.
Akcja CBŚP na Lotnisku Chopina. Chodzi o "zorganizowaną przestępczość narkotykową"
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
W Białymstoku nie będzie już, istniejącej od 1929 roku, huty szkła. Produkcja przenosi się na Dolny Śląsk - 700 kilometrów od Podlasia. Hutnicy, którzy nie chcą przenosić się na drugi kraniec Polski muszą jechać przynajmniej na tydzień do nowego zakładu i dopiero tam rozwiązywać umowy o pracę oraz odbierać należne im odprawy. Tego wymaga od nich prezes firmy.
