Spalone auto, gazowe zagrożenie, lodowa pokrywa zamiast asfaltu i konieczność wysłania piaskarki - to efekt wczorajszego pożaru samochodu w okolicy miejscowości Sędki (woj. warmińsko-mazurskie). Autorem zdjęć i filmu z miejsca zdarzenia jest Reporter 24 DARDYRO.
Strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Ełku do pożaru wyjechali chwilę przed godziną 15.
Na miejscu okazało się, że na środku drogi krajowej nr 16 płonie auto osobowe. Początkowo właściciel pojazdu próbował go ratować, jednak pożar był za bardzo rozwinięty na walkę w pojedynkę.
Główne zagrożenie stanowiła instalacja LPG w samochodzie - strażacy najpierw musieli odciąć zbiornik z gazem, a dopiero potem rozpoczęli gaszenie. Niestety przy tak niskich temperaturach, przelana woda natychmiast zamarzła na drodze. Niebezpieczna lodowa trasa spowodowała duże utrudnienie dla pozostałych podróżujących.
Straż poinformowała właściciela drogi - Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad - a ta z kolei wysłała na miejsce piaskarkę, która skutecznie poradziła sobie z lodem. W pożarze nikt nie ucierpiał.
Autor: eg//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Pasażerowie pociągu Intercity relacji Świnoujście - Przemyśl wysiadali na tory i przesiadali się do pociągów zastępczych po awarii, do której doszło pod Krakowem. - Pociąg został unieruchomiony. Utknęło w nim 700 osób - przekazał redakcji Kontaktu24 oficer prasowy krakowskiej straży pożarnej.
Awaria pociągu po Krakowem. "Utknęło 700 osób"
Strażacy opanowali pożar, który w niedzielę rano wybuchł w pofabrycznej hali przy ulicy Targowej w Gorzowie Wielkopolskim. Budynek, w którym znajdował się park trampolin, wypalił się od środka. W pożarze nikt nie ucierpiał.
Płonęła hala, kłęby dymu nad miastem. "Straty materialne są poważne"
Tragedia w żłobku w podwarszawskich Ząbkach. Niespełna dwuletni chłopiec utonął w oczku wodnym.
Dziecko utonęło w oczku wodnym
- Źródło:
- Kontakt24
Kierowca auta osobowego wjechał na przejście dla pieszych, gdzie znajdował się chłopiec na hulajnodze. Świadek niebezpiecznej sytuacji przysłał na Kontakt24 jej nagranie i opisał, że mogła się ona zakończyć potrąceniem dziecka. Zdaniem eksperta, któremu pokazaliśmy film, obie strony zignorowały ważne zasady ruchu drogowego.
Chłopiec na hulajnodze przejeżdżał przez pasy. Kierowca omal go nie potrącił. Nagranie
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
