"W wagonie warszawskiego tramwaju linii 8 zmarła pasażerka. Ruch był wstrzymany przez kilkadziesiąt minut" – informuje portal TVN Warszawa. Centrum miasta utknęło w gigantycznym korku tramwajowym i samochodowym - dodaje w mailu do redakcji Kontaktu 24 internauta @Maciej, który nadesłał nam zdjęcie z miejsca zdarzenia:
"Zatrzymany został tramwaj linii nr 8. Zasłabła pasażerka - pogotowie reanimowało ją ponad 40 minut" – mówi w rozmowie z TVN Warszawa Teresa Kotwica z Tramwajów Warszawskich. Pomimo podjętej akcji ratunkowej, kobieta zmarła.
W Al. Jerozolimskich - w kierunku Pragi - utworzył spory zator tramwajowy (tramwajarze czekali na prokuratora). W korkach stali też kierowcy.
Tramwaje ruszyły około godz. 18.10.
Autor: am//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Córka pana Macieja pomyliła się o 30 groszy przy zakupie biletu. Kontroler wystawił nastolatce 353 złote opłaty dodatkowej. - Gdybym był kontrolerem, podszedłbym do tej sytuacji inaczej - powiedział nam burmistrz Żywca i zapowiedział anulowanie mandatu.
Pomyłka o 30 groszy przy kupnie biletu i 353 złote kary
Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT ze stolicy Majorki do Warszawy lądował w nocy w Mediolanie. Jeden z członków załogi zasłabł, dlatego kapitan poprosił służby włoskiego portu o zapewnienie asysty medycznej.
Przerwany lot z Majorki do Warszawy. Zasłabł członek załogi
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl / Kontakt24
Na Targówku palił się warsztat i połączony z nim salon samochodowy. Ogień strawił budynek i pojazdy, również te zaparkowane na zewnątrz. Strażakom udało się zapobiec rozprzestrzenianiu się pożaru na sąsiednie zabudowania. Na miejscu pracowało kilkadziesiąt zastępów.
Pożar strawił salon samochodowy i warsztat
- Źródło:
- tvn24
Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia z Bemowa. Na Osiedlu Przyjaźń drzewo przewróciło się i zniszczyło dach budynku. Na miejscu pracują strażacy.
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
