Ponad 30 razy stołeczni strażacy wyjeżdżali w niedzielę do interwencji związanych z silnym wiatrem. Jak wyjaśniają, to głównie połamane gałęzie. Jak podało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, na Mazowszu bez prądu może być 45 tys. odbiorców. O utrudnieniach informujecie nas na Kontakt 24.
Jak prognozowali synoptycy, w niedzielę na Mazowszu będzie wiał wiatr o średniej prędkości 20-35 km/h, w porywach do 75 km/h. Te podmuchy wyrządzają szkody.
- W ciągu całego dnia wyjeżdżaliśmy ponad 30 razy do zgłoszeń związanych z wiatrem - mówił portalowi tvnwarszawa.pl Robert Dziubak ze stołecznej straży pożarnej. Jak tłumaczy, chodzi głównie o usuwanie pozrywanych gałęzi czy konarów. Taka sytuacja miała miejsce m.in. na Przewodowej w Wawrze. Na jezdnię przewaliło się drzewo. Zdjęcie i informacje o tym zdarzeniu dostaliśmy na Kontakt24.
Awarie energetyczne
Jak poinformowało rządowe Centrum Bezpieczeństwa silny wiatr daje się we znaki mieszkańcom całego województwa mazowieckiego. Prądu nie ma 45 tysięcy mieszkańców. Straż pożarna wyjeżdżała do 118 interwencji związanych ze skutkami silnego wiatru.
Autor: jb / Źródło: tvnwarszawa,pl
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Powalone drzewa, uszkodzone dachy i brak prądu - to niektóre skutki silnego wiatru, jaki szalał w Poniedziałek Wielkanocny. Nad częścią Polski przechodziły burze, a z nieba padał grad. Strażacy interweniowali ponad trzy tysiące razy. Materiały pokazujące pogodowe zamieszanie i jego skutki wysyłaliście do nas na Kontakt24.
Silny wiatr w Polsce. Tysiące interwencji strażaków
W Białymstoku przestaje działać huta szkła. Właściciel produkcję przenosi do Pieńska na Dolnym Śląsku. Pracownicy mieli jechać przynajmniej na tydzień do nowego zakładu, by tam rozwiązać umowę i odebrać odprawę. Tego wymagał od nich prezes firmy. Teraz twierdzi, że mogą to jednak zrobić na miejscu.
Przenoszą produkcję na drugi koniec Polski, radni czują się oszukani
Kierowca Audi, który uciekał przed policją, uderzył w betonowe bariery na trasie S17 w Warszawie. Wszystkie pięć osób podróżujących samochodem trafiło do szpitala, jedną z nich zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Okazało się, że kierujący i jedna z pasażerek byli poszukiwani.
Uciekał, przebił bariery, dachował. Był poszukiwany, miał trzy zakazy
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
