Silne wstrząsy na Śląsku obudziły mieszkańców
Dwa silne tąpnięcia w kopalniach obudziły w sobotę mieszkańców Bierunia i Jaworzna (woj. śląskie). Pierwszy z nich nastąpił po północy, drugi przed godziną 7 rano. Informację o wstrząsach redakcja Kontaktu 24 otrzymała od internautów.
Jak potwierdziła Polska Agencja Prasowa, do wstrząsów doszło na terenie kopalni Piast w Bieruniu i Sobieski w Jaworznie. Pierwsze tąpnięcie urządzenia pomiarowe odnotowały w kopalni Piast w Bieruniu o godzinie 00:39, na głębokości 650 metrów. "Nie ma informacji o zniszczeniach" - poinformował dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego.
Drugie tąpnięcie nastąpiło rano, o godzinie 6.36 na terenie kopalni Sobieski w Jaworznie, należącej do Południowego Koncernu Węglowego z grupy energetycznej Tauron, 500 metrów pod ziemią.
Szczęśliwie, w rejonie zagrożenia nie było górników. Nikomu nic się nie stało.
Sprawę wstrząsów bada nadzór górniczy.
Autor: ak/aw
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Policyjny pościg, prowadzony wieczorem na warszawskim Ursynowie, zakończył się zderzeniem aut. Mężczyzna, który uciekał samochodem marki Toyota, jest poszukiwany.
Pościg i zderzenie z radiowozem. Kierowca poszukiwany
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
We wtorek rano w rejonie Ronda Zgrupowania Armii Krajowej "Radosław" pojawił się policyjny śmigłowiec, a na dachu budynku działali funkcjonariusze z oddziałów kontrterrorystycznych. Jak ustaliliśmy, śledztwo dotyczy handlu substancjami rozprowadzanymi na siłowniach. Nagrania oraz zdjęcia z akcji otrzymaliśmy na Kontakt24.
Black Hawk nad budynkiem, antyterroryści na dachu. Minister potwierdza zatrzymania
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24, PAP
Pani Izabela, pacjentka z rozsianym rakiem piersi, co trzy miesiące wykonuje tomografię komputerową głowy. Kiedy zrobiła badanie w innym miejscu niż zazwyczaj, z opisu radiologicznego wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr. Po ponownej ocenie okazało się, że to nieprawda. - Gdyby nie moja czujność i dociekliwość lekarki, być może otrzymałabym obciążającą organizm chemioterapię - mówi. Dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji?