Chciałem dołączyć się do Waszej akcji. Nie można pozwolić żeby dziedzictwo człowieka, dzięki któremu m.in. mój syn żyje, o czym napisze niżej, było niszczone fałszem i hejtem.
Michał urodził się w 30. tygodniu ciąży, 12 marca 2016 roku. Był wielkości dłoni, nie dawano mu szans na przeżycie. Po urodzeniu został przetransportowany na OIOM noworodków do szpitala w Zabrzu, gdzie leżał w inkubatorze z serduszkiem WOŚP. Zresztą cały sprzęt na oddziale, którym był diagnozowany itd miał znaczki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Chcieliśmy pokazać jak wiele dobra nas spotkało ze strony WOŚP, nasz syn żyje.
Obecnie ma 8 lat i od kilku lat sam chodzi jako wolontariusz i jest to dla niego zawsze bardzo ważny dzień.
Dlatego nie zgodzę się nigdy na fale hejtu jaka spotkała Jurka Owsiaka i WOŚP bo sam dobrze wiem jak bardzo Fundacja pomaga. Gdyby nie WOŚP Michała by prawdopodobnie nie było.
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".