Chciałem dołączyć się do Waszej akcji. Nie można pozwolić żeby dziedzictwo człowieka, dzięki któremu m.in. mój syn żyje, o czym napisze niżej, było niszczone fałszem i hejtem.
Michał urodził się w 30. tygodniu ciąży, 12 marca 2016 roku. Był wielkości dłoni, nie dawano mu szans na przeżycie. Po urodzeniu został przetransportowany na OIOM noworodków do szpitala w Zabrzu, gdzie leżał w inkubatorze z serduszkiem WOŚP. Zresztą cały sprzęt na oddziale, którym był diagnozowany itd miał znaczki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Chcieliśmy pokazać jak wiele dobra nas spotkało ze strony WOŚP, nasz syn żyje.
Obecnie ma 8 lat i od kilku lat sam chodzi jako wolontariusz i jest to dla niego zawsze bardzo ważny dzień.
Dlatego nie zgodzę się nigdy na fale hejtu jaka spotkała Jurka Owsiaka i WOŚP bo sam dobrze wiem jak bardzo Fundacja pomaga. Gdyby nie WOŚP Michała by prawdopodobnie nie było.
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.