Ściął latarnię i znak. Jechał pijany?
Jeden mężczyzna trafił do szpitala, a drugi na komisariat po wypadku, do którego doszło w sobotnie popołudnie w Łodzi. Kierowca Hondy stracił panowanie nad autem, wypadł z drogi, ściął latarnię i znak drogowy, a na końcu zatrzymał się na sygnalizatorze świetlnym. Policja podejrzewa, że obaj mężczyźni byli nietrzeźwi. Zdjęcia z miejsca wypadku zamieściła w serwisie Kontaktu 24 @Ruda.
"Kierowca Hondy jadąc ulicą Retkińską wypadł z drogi, ściął latarnię, znak drogowy i zatrzymał się dopiero na sygnalizatorze" - mówił w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 asp. Radosław Gwis z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Jak poinformował funkcjonariusz, autem jechało dwóch mężczyzn w wieku około 40 lat. "Jeden z nich trafił do szpitala, a drugi na komisariat" - dodał.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że obaj mężczyźni byli najprawdopodobniej pod wpływem alkoholu. "Pobrano od nich krew i czekamy na wyniki badań" - powiedział Gwis.
Autor: aj//kdj
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przy ulicy Kolejowej stał samochód osobowy, w którego bagażniku zamknięte były koń i gołębie. Policja prowadzi postępowanie w sprawie znęcania się nad zwierzętami. Mężczyzna został w piątek zatrzymany.
Zaparkowany samochód, w środku... koń i gołębie. Właściciel zatrzymany
- Źródło:
- Kontakt24
Policja w Belfaście spodziewa się kolejnego niespokojnego wieczoru po tym, jak minionej nocy na ulicach miasta płonęły pojazdy w trakcie zamieszek. - Nikt nie wychodził, wszyscy się bali - relacjonował w rozmowie z BBC świadek zdarzeń. Resort dyplomacji przekazał informacje o Polakach przebywających na miejscu.
Zamieszki w Belfaście. Apel dyplomatów do Polaków przebywających w mieście
CLN, zwana demencją dziecięcą, to ultrarzadka, nieuleczalna choroba, która manifestuje się około trzeciego roku życia. Taka diagnoza dotyczy zaledwie kilkudziesięciorga dzieci w Polsce. W poszukiwaniu ratunku ich rodzice często decydują się na wyjazd z kraju. Dlaczego jedyna dostępna terapia nie jest refundowana w Polsce?
Ta diagnoza zmusza całe rodziny do emigracji. Czy można to zmienić?
W Dąbrowie Górniczej, w której dorastała Maja Chwalińska, powstał mural przedstawiający tenisistkę. Nie znajduje się on w eksponowanym miejscu, ale przy zaniedbanych kortach na Gołonogu, gdzie jako mała dziewczynka zawzięcie trenowała.
Powstał mural Mai Chwalińskiej. Tam, gdzie rodziły się marzenia
Śledczy badają okoliczności tajemniczej śmierci 43-letniej kobiety, której ciało odnaleziono w niedzielę w jednym z mieszkań w Tczewie (woj. pomorskie). W toku prowadzonych czynności zatrzymano 19-latka. Na razie nie wiadomo, czy doszło tam do zabójstwa.
Ciało kobiety w mieszkaniu w Tczewie. Śledczy badają okoliczności śmierci
- Źródło:
- tvn24.pl
