Samolot LOT-u nie wystartował. Usterka
Pasażerowie samolotu PLL LOT z opóźnieniem dotrą z Wrocławia do Warszawy. Planowany na godzinę 5.55 lot został odwołany z powodu usterki technicznej. Na razie nie wiadomo, co uziemiło maszynę. O problemie z porannym lotem poinformowali nas Reporterzy 24.
Samolotem miała lecieć siostrzenica @Barbary: "Pasażerowie nadal czekają na odlot, najprawdopodobniej polecą następnym rejsem o 9.00" - napisała internautka.
"Samolot z Wrocławia do Warszawy, który miał odlecieć o 5.55 miał usterkę techniczną. O godzinie 7.15 podjęto decyzję o odwołaniu lotu" - powiedział redakcji Kontaktu 24 pracownik informacji Portu Lotniczego Wrocław. Wszystkim pasażerom przebukowano bilety na kolejne rejsy do Warszawy.
"Każdego dnia na lotniskach odnotowuje się setki takich przypadków" - powiedział rzecznik PLL LOT Leszek Chorzewski i zapewnił, że usterka nie jest poważna. Dodał również, że pasażerowie odwołanego lotu dotrą do Warszawy przed południem.
Autor: aj/jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
