- Auto wpadło do wykopanej dziury - zaalarmowała Reporterka 24, Ally. Do zdarzenia doszło w środę wieczorem w warszawskim Ursusie. Gdy na miejsce przyjechali policjanci, kierowcy auta już nie było, a zdjęcie wyciąganego przez dźwig samochodu dostaliśmy na Kontakt 24.
Do zdarzenia doszło w środę przed godz. 23. - Na skrzyżowaniu ulic Gierdziejewskiego i Czerwonej Drogi auto wpadło do wykopanej dziury - napisała Reporterka 24, Ally.
Policja potwierdza zdarzenie. - Była to kolizja. Nikomu nic się nie stało - poinformował Robert Opas ze stołecznej policji. Jak dodał, kierowca auta oddalił się z miejsca zdarzenia.
Do wyciągania samochodu użyto dźwigu. Na miejscu była też straż pożarna.
Autor: su,ank//r
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Powalone drzewa, uszkodzone dachy i brak prądu - to niektóre skutki silnego wiatru, jaki szalał w Poniedziałek Wielkanocny. Nad częścią Polski przechodziły burze, a z nieba padał grad. Strażacy interweniowali ponad trzy tysiące razy. Materiały pokazujące pogodowe zamieszanie i jego skutki wysyłaliście do nas na Kontakt24.
Silny wiatr w Polsce. Tysiące interwencji strażaków
W Białymstoku przestaje działać huta szkła. Właściciel produkcję przenosi do Pieńska na Dolnym Śląsku. Pracownicy mieli jechać przynajmniej na tydzień do nowego zakładu, by tam rozwiązać umowę i odebrać odprawę. Tego wymagał od nich prezes firmy. Teraz twierdzi, że mogą to jednak zrobić na miejscu.
Przenoszą produkcję na drugi koniec Polski, radni czują się oszukani
Kierowca Audi, który uciekał przed policją, uderzył w betonowe bariery na trasie S17 w Warszawie. Wszystkie pięć osób podróżujących samochodem trafiło do szpitala, jedną z nich zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Okazało się, że kierujący i jedna z pasażerek byli poszukiwani.
Uciekał, przebił bariery, dachował. Był poszukiwany, miał trzy zakazy
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
