Samochód osobowy spłonął doszczętnie na trasie S7 w pobliżu miejscowości Stawidła (Pomorskie). Na miejsce pojechały dwa zastępy straży pożarnej. Zdjęcia i nagranie otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Do zdarzenia doszło około godziny 10 na pasie w kierunku Warszawy.
- BMW x5 podróżowały trzy osoby. Kierowca zauważył, że zapaliły mu się kontrolki. Doszło do uszkodzenia komory silnika - mówił w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 dyżurny straży pożarnej w Nowym Dworze Gdańskim.
Jak dodał, kierowca zatrzymał się na poboczu i zadzwonił po pomoc. - Wszyscy pasażerowie wyszli z samochodu, nikomu nic się nie stało - powiedział.
Gdy strażacy przyjechali na miejsce, cały samochód płonął. W akcji wzięły udział dwa zastępy.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad informowała o zablokowanym pasie w kierunku Warszawy. Utrudnienia zakończyły się przed godziną 11.
Autor: ek/ak
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wilczęta wędrują już po lasach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać młode drapieżniki przechadzające się w towarzystwie matki. Autor nagrania przyznał, że nie spodziewał się zaobserwować wilków w tym miejscu.
Wilczęta na spacerze z mamą. "Nieoczekiwanie wkroczyły w sam kadr"
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.
