Samochód osobowy spłonął doszczętnie na trasie S7 w pobliżu miejscowości Stawidła (Pomorskie). Na miejsce pojechały dwa zastępy straży pożarnej. Zdjęcia i nagranie otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Do zdarzenia doszło około godziny 10 na pasie w kierunku Warszawy.
- BMW x5 podróżowały trzy osoby. Kierowca zauważył, że zapaliły mu się kontrolki. Doszło do uszkodzenia komory silnika - mówił w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 dyżurny straży pożarnej w Nowym Dworze Gdańskim.
Jak dodał, kierowca zatrzymał się na poboczu i zadzwonił po pomoc. - Wszyscy pasażerowie wyszli z samochodu, nikomu nic się nie stało - powiedział.
Gdy strażacy przyjechali na miejsce, cały samochód płonął. W akcji wzięły udział dwa zastępy.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad informowała o zablokowanym pasie w kierunku Warszawy. Utrudnienia zakończyły się przed godziną 11.
Autor: ek/ak
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
