Na odcinku autostrady między Łowiczem a Łodzią w czwartek wieczorem zapalił się samochód osobowy. W wyniku tego zdarzenia nikt nie został ranny, ale trasa w kierunku Łodzi była zablokowana. Nagranie otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Na autostradzie na odcinku Łowicz – Łódź Północ, na wysokości miejscowości Łyszkowice (województwo łódzkie) doszło do pożaru samochodu osobowego.
Były utrudnienia
Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło o godzinie 22. Na nagraniu, które przesłał Reporter 24, widać, jak auto płonie na prawym pasie drogi. Przed godziną 23 straż pożarna zakończyła akcję gaśniczą.
W wyniku tego zdarzenia nikt nie ucierpiał. Policja ustala przyczyny pożaru.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że w związku z pożarem pojazdu, jezdnia w kierunku Poznania została zablokowana na około godzinę.
Autor: asty/now / Źródło: tvn24.pl
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Policyjny pościg, prowadzony wieczorem na warszawskim Ursynowie, zakończył się zderzeniem aut. Mężczyzna, który uciekał samochodem marki Toyota, jest poszukiwany.
Pościg i zderzenie z radiowozem. Kierowca poszukiwany
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
We wtorek rano w rejonie Ronda Zgrupowania Armii Krajowej "Radosław" pojawił się policyjny śmigłowiec, a na dachu budynku działali funkcjonariusze z oddziałów kontrterrorystycznych. Jak ustaliliśmy, śledztwo dotyczy handlu substancjami rozprowadzanymi na siłowniach. Nagrania oraz zdjęcia z akcji otrzymaliśmy na Kontakt24.
Black Hawk nad budynkiem, antyterroryści na dachu. Minister potwierdza zatrzymania
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24, PAP
Pani Izabela, pacjentka z rozsianym rakiem piersi, co trzy miesiące wykonuje tomografię komputerową głowy. Kiedy zrobiła badanie w innym miejscu niż zazwyczaj, z opisu radiologicznego wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr. Po ponownej ocenie okazało się, że to nieprawda. - Gdyby nie moja czujność i dociekliwość lekarki, być może otrzymałabym obciążającą organizm chemioterapię - mówi. Dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji?
