Doszczętnie spłonął samochód, który zapalił się na autostradzie A4 w pobliżu miejscowości Olszowa (Opolskie). Jak informuje straż, autem jechały cztery osoby. Zdążyły je opuścić przed przyjazdem służb. Pierwszą informację, zdjęcia i nagranie otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Straż pożarna otrzymała zgłoszenie tuż przed godziną 8:00.
- Samochód zapalił się na autostradzie A4 w kierunku Katowic - powiedział w rozmowie z redakcją mł. bryg. Piotr Zdziechowski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich. - Był cały w ogniu.
Jak dodał strażak, autem podróżowały cztery osoby. Zdążyły samodzielnie opuścić pojazd przed przyjazdem służb. Nie ma poszkodowanych.
- Na czas czynności gaśniczych straż pożarna zamknęła autostradę w obu kierunkach. Samochód spłonął doszczętnie. Pracujemy nad tym, żeby jak najszybciej usunąć go z jezdni - zakończył mł. bryg. Zdziechowski.
Na miejscu pracowały cztery zastępy straży pożarnej.
Jak poinformowała po godzinie 9:00 Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, ruch wrócił już do normy.
Autor: mj/kab
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Powalone drzewa, uszkodzone dachy i brak prądu - to niektóre skutki silnego wiatru, jaki szalał w Poniedziałek Wielkanocny. Nad częścią Polski przechodziły burze, a z nieba padał grad. Strażacy interweniowali ponad trzy tysiące razy. Materiały pokazujące pogodowe zamieszanie i jego skutki wysyłaliście do nas na Kontakt24.
Silny wiatr w Polsce. Tysiące interwencji strażaków
W Białymstoku przestaje działać huta szkła. Właściciel produkcję przenosi do Pieńska na Dolnym Śląsku. Pracownicy mieli jechać przynajmniej na tydzień do nowego zakładu, by tam rozwiązać umowę i odebrać odprawę. Tego wymagał od nich prezes firmy. Teraz twierdzi, że mogą to jednak zrobić na miejscu.
Przenoszą produkcję na drugi koniec Polski, radni czują się oszukani
Kierowca Audi, który uciekał przed policją, uderzył w betonowe bariery na trasie S17 w Warszawie. Wszystkie pięć osób podróżujących samochodem trafiło do szpitala, jedną z nich zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Okazało się, że kierujący i jedna z pasażerek byli poszukiwani.
Uciekał, przebił bariery, dachował. Był poszukiwany, miał trzy zakazy
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
