Samochód potrącił pieszego. "Wbiegł na czerwonym świetle"
Młody mężczyzna został przewieziony do szpitala po tym, jak potrącił go samochód. Z ustaleń policji wynika, że pieszy wbiegł na jezdnię na czerwonym świetle pod prawidłowo jadący pojazd. Zdjęcia ze skrzyżowania ulic Pułaskiego z Komuny Paryskiej we Wrocławiu nadesłał @Krystian.
Jak poinformował nas Łukasz Dutkowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, ford, który potrącił po południu mężczyznę, jechał ulicą Pułaskiego od strony ul. Dyrekcyjnej w kierunku ul. Traugutta.
"Kierujący fordem jechał prawidłowo. Na skrzyżowaniu ulic Pułaskiego z Komuny Paryskiej na jezdnię przy sygnalizatorze nadającym czerwone światło wbiegł około 20-letni mężczyzna. W pieszego uderzył nadjeżdżający samochód" - poinformował rzecznik.
Rannego ale przytomnego pieszego przewieziono do szpitala. "Mężczyzna doznał obrażeń ciała, ale nie zagrażają one jego życiu" - dodał Łukasz Dutkowiak.
Autor: ak//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
