Samochód dostawczy wjechał w trzy auta. "Oślepiło go słońce"
Cztery auta zderzyły się na skrzyżowaniu w Pabianicach (woj. łódzkie). Jedna osoba jest ranna. Informację o wypadku otrzymaliśmy na Kontakt 24 od internauty Krzysztofa.
Do wypadku doszło na skrzyżowaniu ul. Myśliwskiej, ul. 20 stycznia i ul. gen. Zygmunta Waltera Janke, ok. godz. 14:00. "Kierujący samochodem dostawczym nie zastosował się do znaku stop i wjechał na skrzyżowanie doprowadzając do zderzenia z fiatem. Następnie uderzył w dwa inne auta marki kia i audi" - poinformował naszą redakcję zastępca dyżurnego st. asp. Tomasz Jóźwik z Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach. Dodał też, że poszkodowaną w tym wypadku jest kierująca fiatem. Została przewieziona do szpitala.
Kierowcę oślepiło słońce?
Kierowca samochodu dostawczego, który spowodował wypadek, tłumaczył policjantom, że wjechał na skrzyżowanie ponieważ nie zauważył innych samochodów. "Powiedział, że nie zastosował się do znaku, ponieważ oślepiło go słońce" - powiedział nam dyżurny.
Policja ustaliła, że wszyscy kierowcy byli trzeźwi. Ruch w tym miejscu został przywrócony.
Autor: mz/rp
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wtorkowe trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,8 spowodowało poważne szkody w japońskiej prefekturze Kumamoto. W nocy z wtorku na środę w wielu miastach wciąż trwała akcja poszukiwawczo-ratunkowa. Wstrząsy zmusiły ponad 300 tysięcy osób do opuszczenia domów, wiele gospodarstw nie ma także prądu i wody.
Trzęsienie ziemi w Japonii. Nocna akcja ratunkowa. "Nie możemy się z nikim skontaktować"
Na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zapaliła się śmieciarka. Pojazd znajdował się w jednym z budynków zakładu, ale strażakom udało się opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na jego wnętrze. Nikt nie ucierpiał.
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
