Najprawdopodobniej zwarcie instalacji elektrycznej było przyczyną zapalenia się forda focusa, zaparkowanego na parkingu w pobliżu Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich (woj. śląskie). Uszkodzeniu uległo też zaparkowane obok daewoo matiz. Film z akcji gaśniczej nadesłał @Damian.
Informacja o pożarze samochodu zaparkowanego na ul. Jana Pawła II dotarła do strażaków około godziny 12.
"Na miejsce udały się dwa zastępy straży pożarnej. Palący się samochód stał zaparkowany przy przychodniach służby zdrowia, w bliskim sąsiedztwie Centrum Leczenia Oparzeń. Po przybyciu strażaków na miejsce zostały podane dwa prądy piany i wody" - poinformował Marcin Wyrzykowski, rzecznik Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Siemianowicach Śląskich.
Mimo akcji strażaków samochód spłonął doszczętnie. Uszkodzone zostało także zaparkowane w pobliżu daewoo matiz- nadpalony został lakier, zniszczone lusterko. Akcja gaśnicza zakończyła się kilka minut przed godziną 13.
Straż Pożarna wie już, co było przyczyną zapalenia się forda.
"Przypuszczalnie doszło do zwarcia instalacji elektrycznej" - poinformował Marcin Wyrzykowski.
W wyniku pożaru nikt nie doznał obrażeń.
Autor: ak/fac
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
Na stacji metra Młociny w poniedziałek rano interweniowały służby. Jedna z pasażerek została zabrana do szpitala po tym, jak w ramię uderzył ją fragment rury. Nie ma utrudnień w kursowaniu pociągów.
Z rusztowania w metrze spadła rura i raniła pasażerkę
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia z Bemowa. Na Osiedlu Przyjaźń drzewo przewróciło się i zniszczyło dach budynku. Na miejscu pracują strażacy.
Po niedzielnych burzach strażacy interweniowali w Polsce ponad 1600 razy. Najgroźniejsze warunki panowały w południowych i wschodnich regionach kraju. W Białej Podlaskiej silne opady spowodowały zalanie kilku ulic. Niebezpiecznie było także w Małopolsce, gdzie szalał porywisty wiatr.
Ponad 1600 interwencji. Drzewa na pojazdach, ulice pod wodą
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
