Kilka godzin trwała blokada autostrady A1 w stronę Gdańska w pobliżu Kutna (woj. łódzkie), gdzie o bariery energochłonne rozbił się samochód ciężarowy. Zdjęcie z miejsca zdarzenia zamieścił w naszym serwisie @Pk.
Jak poinformowała o oficjalnym komunikacie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, kilka minut po godzinie 16 na na odcinku Kutno Północ - Piątek samochód ciężarowy uderzył w bariery energochłonne i zablokował drogę w kierunku Gdańska.
Policja ustaliła, że kierowcy wystrzeliła jedna z opon, dlatego stracił panowanie nad pojazdem. "Kierowca ciężarówki to Polak, nic mu się nie stało. Był trzeźwy" - powiedział nam dyżurny Komisariatu Autostradowego Policji. Jak dodał policjant, mężczyzna jechał z Bydgoszczy do Łodzi i przewoził napoje, które w wyniku zderzenia wypadły na drogę.
Zablokowany był jeden pas w stronę Łodzi i jeden w stronę Gdańska. "Na autostradzie jest małe natężenie ruchu i nie tworzą się korki" - zapewniał dyżurny.
Autor: aolsz/ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
