Zawroty głowy i wymioty u wszystkich mieszkańców domu jednorodzinnego w Wejherowie zmusiły właścicielkę do wezwania pogotowia ratunkowego. Pięć osób, w tym dwójka dzieci trafiło do szpitala na obserwację na skutek zatrucia tlenkiem węgla. Materiały zamieścili na swoich profilach reporterskich dymek117 i lechu888.
Zgłoszenie o złym stanie zdrowia mieszkańców domu przy ul. Piotra Skargi w Wejherowie dotarło na pogotowie ratunkowe o godzinie 7.27. "Rodzina zatruła się tlenkiem węgla. Podejrzewam, że zadzwoniła do nas właścicielka, która zaalarmowała nas ostatkiem sił. Wszyscy w domu mieli zawroty głowy, wymioty" - powiedziała nam dyspozytorka pogotowia. Stan pięciu podtrutych osób jest dobry. Jeszcze dziś opuszczą szpital.
Karetka zabrała do szpitala 5 osób - dwójkę dzieci, dwie kobiety i mężczyznę. Skontaktowano się również z jeszcze jednym mieszkańcem domu, który o wczesnych godzinach porannych udał się do pracy. "Skontaktowaliśmy się z nieobecnym podczas zdarzenie mężczyzną, aby stawił się w szpitalu na badaniach kontrolnych" - wyjaśniał aspirant Mirosław Kuraś, rzecznik straży pożarnej w Wejherowie. Przyczyny ulatniania się gazu bada policja.
Autor: aj//jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
