Roczna dziewczynka wypadła z okna na drugim piętrze przy ulicy Daszyńskiego w Elblągu. Do zdarzenia doszło we wtorek przed godziną 11. Dziecko trafiło do szpitala. Informację otrzymaliśmy na skrzynkę Kontaktu 24 od internauty @Rafała. Jak powiedział w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 Krzysztof Nowacki z Komendy Miejskiej Policji w Elblągu, w trakcie zdarzenia w mieszkaniu była matka dziecka.
"Z relacji matki wynikało, że zanim dziewczynka wypadła z okna, bawiła się ze swoim bratem. Chłopiec miał podstawić taboret" - wyjaśnił policjant. Dziewczynka wypadła z okna znajdującego się na drugim piętrze budynku przy ulicy Daszyńskiego. "Trafiła do szpitala w Elblągu" - powiedział Nowacki. Nie wiadomo na razie w jakim stanie znajduje się dziecko. Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia.
Autor: kde/mj
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".