19. sierpnia to czarna karta w historii polskiego kolejnictwa. 30 lat temu, przed świtem, doszło do zderzenia pociągu osobowego z towarowym na odcinku Otłoczyn – Brzoza Toruńska. Zginęło 67 osób. Jeśli pamiętacie ten dzień lub macie w swoich archiwach zdjęcia z miejsca tragedii, piszcie do Kontaktu 24.
Gdy o godzinie 4:18 pasażerowie osobowego pociągu relacji Toruń Główny - Łódź Kaliska rozpoczynali swą opóźnioną o niemal godzinę podróż, nie przypuszczali, że za kilka chwil staną się ofiarami najtragiczniejszej katastrofy w historii polskiej kolei.
Maszynista pociągu towarowego Mieczyslaw Roschek, mimo braku zezwolenia i przygotowanej drogi przebiegu, wyjechał o 4:20 ze stacji w Otłoczynie. Z powodu usterki technicznej wjechał na niewłaściwy tor i jechał w stronę Torunia. 10 minut później zderzył się czołowo z lokomowywą pociągu towarowego.
W katastrofie śmierć poniosło 67 osób, zaś drugie tyle w wyniku odniesionych obrażeń trafiło do szpitala.
Jeśli w swoich prywatnych zbiorach posiadacie fotografie lub jakiekolwiek informacje na temat tej tragedii – przyślijcie je do nas, zostańcie Reporterami 24.
kc//ŁUD
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".