"Przez 20 lat nie mieliśmy tylu zgłoszeń"
Weekend na Pomorzu upłynął pod znakiem walki z podtopieniami. Straż wyjechała do ponad 150 zgłoszeń, a w akcjach uczestniczyło ponad 1000 strażaków. Zdjęcia pozalewanych terenów nadsyłają nasi Reporterzy 24 i internauci.
"Tylu zgłoszeń nie mieliśmy na przestrzeni ostatnich 20 lat. W trakcie mojej pracy w straży nie miałem takiego intensywnego weekendu" - powiedział nam rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wejherowie, st. asp. Zenon Frankowski. "Dostaliśmy ponad 150 zgłoszeń w ciągu dwóch dni. Na terenie powiatu w akcjach brało udział ponad 150 wozów i ponad 1000 strażaków" - wyliczał rzecznik.
W weekend pojawiły się podtopienia w całym powiecie wejherowskim, w wielu miejscach rzeka Reda wystąpiła z brzegu. "Sytuacja jest już opanowana. Jeździło wszystko, co mogliśmy zadysponować. Nikt nie został bez pomocy"- zapewnił Zenon Frankowski. Najwięcej podtopień pojawiło się w miejscowościach: Wejherowo, Rumia, Reda, Bolszewo, Gościnino i Luźnino.
Autor: aj/jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
