Radioodbiornik wysokiej klasy, pianina i fortepiany, trykotaże i pończochy, płyty gramofonowe - to tylko niektóre z produktów, które oferowane były przez przedwojennych sprzedawców na świąteczne podarunki. Reklamy przenoszące nas do lat '20 i '30 można obejrzeć dzięki Archiwum Państwowemu m.st. Warszawy. Przypomina i zachęca do ich oglądania Reporter 24 TO3.
Ponad 100 ilustrowanych reklam pochodzi z przedwojennych dzienników i tygodników. W okresie kiedy telewizja nie istniała, reklama prasowa była najskuteczniejszym nośnikiem reklamowym. Na łamach "Tygodnika Ilustrowanego", "Kuriera Warszawskiego", "Światowida" oraz pisma dla kobiet "Bluszcz" przed świętami zachęcano do kupna m.in. wiecznych piór, maszynki spirytusowej, imbryków elektrycznych czy patefonów.
"Reklamy zostały zaopatrzone w komentarze pochodzące z przedwojennych podręczników reklamy. Porady w nich zawarte odsłaniają warsztat pracy ówczesnych twórców reklam – warsztat bogaty i różnorodny, korzystający ze wzorców zachodnich i najnowszych odkryć psychologii, na pierwszy rzut oka archaiczny, w dużej mierze aktualny także dziś" - czytamy na stronie internetowej Archiwum Państwowego.
Autor: eg//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Pasażerowie pociągu Intercity relacji Świnoujście - Przemyśl wysiadali na tory i przesiadali się do pociągów zastępczych po awarii, do której doszło pod Krakowem. - Pociąg został unieruchomiony. Utknęło w nim 700 osób - przekazał redakcji Kontaktu24 oficer prasowy krakowskiej straży pożarnej.
Awaria pociągu po Krakowem. "Utknęło 700 osób"
Strażacy opanowali pożar, który w niedzielę rano wybuchł w pofabrycznej hali przy ulicy Targowej w Gorzowie Wielkopolskim. Budynek, w którym znajdował się park trampolin, wypalił się od środka. W pożarze nikt nie ucierpiał.
Płonęła hala, kłęby dymu nad miastem. "Straty materialne są poważne"
Tragedia w żłobku w podwarszawskich Ząbkach. Niespełna dwuletni chłopiec utonął w oczku wodnym.
Dziecko utonęło w oczku wodnym
- Źródło:
- Kontakt24
Kierowca auta osobowego wjechał na przejście dla pieszych, gdzie znajdował się chłopiec na hulajnodze. Świadek niebezpiecznej sytuacji przysłał na Kontakt24 jej nagranie i opisał, że mogła się ona zakończyć potrąceniem dziecka. Zdaniem eksperta, któremu pokazaliśmy film, obie strony zignorowały ważne zasady ruchu drogowego.
Chłopiec na hulajnodze przejeżdżał przez pasy. Kierowca omal go nie potrącił. Nagranie
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
