Nie żyje 43-letni mieszkaniec Żywca, który w sobotę wieczorem usiłował przebiec przed jadącym pociągiem. O wypadku redakcję Kontaktu 24 poinformował @Krzysztof.
"Około godziny 20 na trasie kolejowej Żywiec - Zwardoń doszło do tragicznego wypadku na przejeździe kolejowym. Zginął człowiek. Do zdarzenia doszło zaraz za stacją Żywiec w stronę Zwardonia" - napisał @Krzysztof.
Mirosława Gruszka z Komendy Powiatowej Policji w Żywcu potwierdziła informacje internauty.
"Do zdarzenia doszło w Żywcu, na niestrzeżonym przejeździe kolejowym przy ul. Ludnej. Pod pociąg relacji Zwardoń-Katowice wpadł 43-letni mężczyzna. Z relacji maszynisty wynika, że chciał on przebiec przez tory" - poinformowała rzeczniczka.
Po wypadku maszynista został przebadany na obecność alkoholu w organizmie. Był trzeźwy. Pociąg zjechał na bocznicę, pasażerowie przesiedli się do innego pociągu.
Autor: ak/jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".