Nie żyje 43-letni mieszkaniec Żywca, który w sobotę wieczorem usiłował przebiec przed jadącym pociągiem. O wypadku redakcję Kontaktu 24 poinformował @Krzysztof.
"Około godziny 20 na trasie kolejowej Żywiec - Zwardoń doszło do tragicznego wypadku na przejeździe kolejowym. Zginął człowiek. Do zdarzenia doszło zaraz za stacją Żywiec w stronę Zwardonia" - napisał @Krzysztof.
Mirosława Gruszka z Komendy Powiatowej Policji w Żywcu potwierdziła informacje internauty.
"Do zdarzenia doszło w Żywcu, na niestrzeżonym przejeździe kolejowym przy ul. Ludnej. Pod pociąg relacji Zwardoń-Katowice wpadł 43-letni mężczyzna. Z relacji maszynisty wynika, że chciał on przebiec przez tory" - poinformowała rzeczniczka.
Po wypadku maszynista został przebadany na obecność alkoholu w organizmie. Był trzeźwy. Pociąg zjechał na bocznicę, pasażerowie przesiedli się do innego pociągu.
Autor: ak/jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Policyjny pościg, prowadzony wieczorem na warszawskim Ursynowie, zakończył się zderzeniem aut. Mężczyzna, który uciekał samochodem marki Toyota, jest poszukiwany.
Pościg i zderzenie z radiowozem. Kierowca poszukiwany
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
We wtorek rano w rejonie Ronda Zgrupowania Armii Krajowej "Radosław" pojawił się policyjny śmigłowiec, a na dachu budynku działali funkcjonariusze z oddziałów kontrterrorystycznych. Jak ustaliliśmy, śledztwo dotyczy handlu substancjami rozprowadzanymi na siłowniach. Nagrania oraz zdjęcia z akcji otrzymaliśmy na Kontakt24.
Black Hawk nad budynkiem, antyterroryści na dachu. Minister potwierdza zatrzymania
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24, PAP
Pani Izabela, pacjentka z rozsianym rakiem piersi, co trzy miesiące wykonuje tomografię komputerową głowy. Kiedy zrobiła badanie w innym miejscu niż zazwyczaj, z opisu radiologicznego wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr. Po ponownej ocenie okazało się, że to nieprawda. - Gdyby nie moja czujność i dociekliwość lekarki, być może otrzymałabym obciążającą organizm chemioterapię - mówi. Dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji?