Próbowali zabić kotkę strzałami w głowę
Osiem ran postrzałowych ma kotka, którą ktoś próbował brutalnie zabić strzałami z wiatrówki w głowę. O tej bulwersującej sprawie poinformował redakcję Kontaktu 24 Marcin. Sprawą zajmuje się policja, ale na razie bez rezultatów.
Zapytaliśmy policję, co robi w sprawie odnalezienia sprawców. Jak poinformował nas rzecznik komendy powiatowej policji w Myśliborzu st.asp. Wojciech Garbowicz, 21 lipca wszczęto postępowanie z art. 35 kodeksu karnego ("Kto zabija zwierzę (...) albo znęca się nad nim (...), podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności albo grzywnie"). "Do tej pory przeprowadzono rozpytanie i zabezpieczono materiał dowodowy" - powiedział Garbowicz. Sprawców postrzelenia zwierzęcia nie udało się jeszcze schwytać.
am
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Córka pana Macieja pomyliła się o 30 groszy przy zakupie biletu. Kontroler wystawił nastolatce 353 złote opłaty dodatkowej. - Gdybym był kontrolerem, podszedłbym do tej sytuacji inaczej - powiedział nam burmistrz Żywca i zapowiedział anulowanie mandatu.
Pomyłka o 30 groszy przy kupnie biletu i 353 złote kary
Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT ze stolicy Majorki do Warszawy lądował w nocy w Mediolanie. Jeden z członków załogi zasłabł, dlatego kapitan poprosił służby włoskiego portu o zapewnienie asysty medycznej.
Przerwany lot z Majorki do Warszawy. Zasłabł członek załogi
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl / Kontakt24
Na Targówku palił się warsztat i połączony z nim salon samochodowy. Ogień strawił budynek i pojazdy, również te zaparkowane na zewnątrz. Strażakom udało się zapobiec rozprzestrzenianiu się pożaru na sąsiednie zabudowania. Na miejscu pracowało kilkadziesiąt zastępów.
Pożar strawił salon samochodowy i warsztat
- Źródło:
- tvn24
Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia z Bemowa. Na Osiedlu Przyjaźń drzewo przewróciło się i zniszczyło dach budynku. Na miejscu pracują strażacy.
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
