Dziesiąta, jubileuszowa edycja Heineken Open'er Festiwal, powoli dobiega końca - niedziela to ostatni dzień festiwalu. Pomimo deszczu, chlapy i stosunkowo niskich temperatur, fani muzyki, którzy zjechali do Gdyni z całej Polski, nie tracą dobrych humorów. Na miejscu był również reporter TVN24 Daniel Stenzel, który - tym razem - wystąpił w roli Reportera 24 i umieścił w serwisie Kontaktu 24 swoją fotorelację z kilku dni spędzonych na lotnisku Babie Doły.
Piątek w deszczu
Niezbędnymi festiwalowymi atrybutami fanów dobrej muzyki są w tym roku kalosze, parasole i przeciwdeszczowe peleryny. Wyjątkowego pecha mieli fani Moniki Brodki - jej koncert w piątkowy wieczór, z powodu deszczowej aury, musiał zostać przerwany. Zespół Pulp, który był tego dnia gwiazdą wieczoru, wygrał batalię z deszczem i dał bardzo energetyczny występ.
Na deser
Z kolei sobota upłynęła głównie pod znakiem koncertu Prince'a, okrzykniętego przez organizatorów największą gwiazdą festiwalu. Niedziela to czwarty i zarazem ostatni dzień festiwalu. Na głównej scenie zagrają między innymi The Strokes i M.I.A.
Autor: ad//ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wtorkowe trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,8 spowodowało poważne szkody w japońskiej prefekturze Kumamoto. W nocy z wtorku na środę w wielu miastach wciąż trwała akcja poszukiwawczo-ratunkowa. Wstrząsy zmusiły ponad 300 tysięcy osób do opuszczenia domów, wiele gospodarstw nie ma także prądu i wody.
Trzęsienie ziemi w Japonii. Nocna akcja ratunkowa. "Nie możemy się z nikim skontaktować"
Na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zapaliła się śmieciarka. Pojazd znajdował się w jednym z budynków zakładu, ale strażakom udało się opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na jego wnętrze. Nikt nie ucierpiał.
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
