tvnpix
Foto: Jan

Pożar supermarketu, zawalił się dach. Pracownicy wyprowadzili klientów

Pożar supermarketu w Kielcach. Zawalił się dach budynku. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, gdyż - jak ocenia straż pożarna - pracownicy sklepu wykazali się dobrą znajomością zasad ewakuacji i wyprowadzili wszystkich z płonącego budynku. Nagrania i zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24.

 

 

Strażacy dostali zgłoszenie o pożarze około godziny 20.45 w poniedziałek. W sklepie znajdowało się wówczas 20 osób - klientów i pracowników sklepu.

- Ogień pojawił się w warstwie podsufitowej w środku budynku. Został dostrzeżony przez obsługę sklepu, która po pierwsze zadzwoniła na numer alarmowy, a po drugie przystąpiła do wyprowadzenia klientów. Wszyscy bezpiecznie opuścili obiekt - przekazał w rozmowie z PAP Marcin Nyga, rzecznik prasowy świętokrzyskiej straży pożarnej.

Dach zapadł się do środka

Jak poinformował, pożar rozwijał się dość intensywnie i w bardzo krótkim czasie ogarnął całą konstrukcję poszycia dachowego. Po kilkudziesięciu minutach dach zapadł się do środka.

Około godziny 1 w nocy rzecznik relacjonował, że sytuacja jest na tyle opanowana, że strażacy mogli rozpocząć akcję wewnątrz budynku. - Płomienie i temperatura nie zagrażają już bezpieczeństwu - powiedział. Dodał, że "dzięki uprzejmości pana prezydenta (Kielc) Bogdana Wenty", strażacy mają do dyspozycji koparkę. - Musimy przerzucić cały towar znajdujący się w sklepie i przelać go wodą - wyjaśnił rzecznik.

Jak podała we wtorek około godziny 5 rano Polska Agencja Prasowa, na miejscu cały czas pracuje 13 zastępów straży pożarnej, czyli ponad 50 strażaków.

"Personel sklepu, wykazał się dobrą znajomością zasad ewakuacji"

W programie "Dzień po dniu" w TVN24 po godzinie 23 młodszy brygadier Marcin Nyga z Komendy Wojewódzkiej PSP w Kielcach mówił, że "pożar powstał w momencie, gdy sklep funkcjonował i w środku byli klienci". - Trzeba tutaj pochwalić personel sklepu, który wykazał się dobrą znajomością zasad ewakuacji. Natychmiast po tym, jak zauważono dym w warstwie podsufitowej, wyprowadzono wszystkich klientów, również pracownicy sklepu ewakuowali się i dzięki temu nie mamy w tej chwili ofiar w ludziach - przekazał.

Jak poinformował, "sklep ma powierzchnię około 1200 metrów kwadratowych". - Pożar objął całą część konstrukcji dachu, straty na pewno będą znaczne - ocenił.

Działania straży pożarnej zakończyły się o godzinie 9.

Czytaj też na tvn24.pl

 

Autor: pp/kab,adso Źródło: TVN24/ PAP/ Kontakt 24