Pożar stodoły i budynku gospodarczego. Trzy osoby poszkodowane
Trzy osoby zostały poszkodowane w wyniku pożaru, jaki wybuchł w miejscowości Szymonków niedaleko Kluczborka (woj. opolskie). Spłonęła stodoła, palił się również budynek gospodarczy bezpośrednio sąsiadujący z budynkiem mieszkalnym. Pierwszą informację o pożarze dostaliśmy na Kontakt 24.
Jak powiedział nam dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Kluczborku, zgłoszenie o pożarze w miejscowości Szymonków straż dostała o godz. 18.04. "Całkowitemu spaleniu uległa stodoła, w której znajdowały się cielaki oraz słoma. Zaczął palić się również budynek gospodarczy sąsiadujący bezpośrednio z budynkiem mieszkalnym" - relacjonował strażak.
W najpoważniejszym momencie na miejscu z ogniem walczyło 17 zastępów strażaków, obecnie na miejscu jest 14 zastępów.
Jak informują strażacy, poszkodowane zostały trzy osoby, ich stan nie jest poważny.
Autor: aka/aw
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wilczęta wędrują już po lasach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać młode drapieżniki przechadzające się w towarzystwie matki. Autor nagrania przyznał, że nie spodziewał się zaobserwować wilków w tym miejscu.
Wilczęta na spacerze z mamą. "Nieoczekiwanie wkroczyły w sam kadr"
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.