Pożar opanowali i trafili do szpitala
Kłęby dymu nad szpitalem w Lublinie. @Matej pierwszy poinformował nas o pożarze w Klinice Dermatologii na zbiegu ulic Radziwiłłowskiej i 3 Maja. Z placówki ewakuowano pacjentów i personel. Ośmiu strażaków ucierpiało w akcji.
Ogień pojawił się na poddaszu remontowanej części magazynowej budynku w bloku B około godziny 13.
Jak mówił kpt. Wojciech Miciuła, rzecznik lubelskiej straży pożarnej, przyczyna pożaru na razie jest nieznana. "Próbujemy znaleźć zarzewie ognia. Akcja gaszenia jest utrudniona ze względu na panującą temperaturę" - informował Miciuła.
W wyniku pożaru żaden z pacjentów nie ucierpiał. Do szpitala trafiło jednak ośmiu strażaków. Sześciu z nich zostało już wypisanych. "Opanowanie pożaru jest bardzo trudne, dym ściele się po ziemi" - mówił Michał Bada z lubelskiej straży pożarnej. Uspokajał jednak, że życiu jego kolegów nic nie grozi.
Po godz. 16 ogień został opanowany. Nadal występują jednak utrudnienia w ruchu.
am//ŁUD
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
