Pożar na poddaszu AGH. Zaprószenie lub samozapłon?
Siedem zastępów strażaków gasiło pożar, który wybuchł na poddaszu krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej. Jak poinformowała straż, ogień nie rozprzestrzenił się na resztę budynku, a mógł zostać spowodowany zaprószeniem ognia lub samozapłonem. Zdjęcia zamieścili Reporterzy 24: Fucus i Grzegorz.
"Pożar rozpoczął się na poddaszu budynku głównego krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej. Ogień udało się zlokalizować i ugasić" - mówił w poniedziałkowy wieczór PAP Sebastian Woźniak, rzecznik prasowy małopolskiej straży pożarnej. Na miejscu pracowało siedem zastępów. Strażacy musieli rozebrać część dachu, aby dogasić ogień.
"Na szczęście nic groźnego się nie stało, skończyło się na strachu i zamieszaniu" - powiedział Woźniak we wtorek. Dodał, że według niego, pierwsze zaczęły się palić warstwy papy na remontowanym właśnie fragmencie dachu. Mogło to być spowodować zaprószeniem ognia w trakcie prac lub samozapłonem.
Nic poważnego
Jak poinformował Bartosz Dembiński, rzecznik uczelni, pożar nie spowodował większych strat materialnych.
Po pożarze zblokowana była część głównej arterii komunikacyjnych miasta - Alei Trzech Wieszczów, od ul. Czarnowiejskiej do Reymonta, w stronę Podgórza.
Autor: aw/rs
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
