Pożar na parkingu, paliły się trzy auta
Wieczorem w Wigilię w okolicach lotniska w Nowym Dworze Mazowieckim całkowicie spłonął jeden samochód, a dwa kolejne uległy częściowemu spaleniu. Strażacy poinformowali, że nikomu nic się nie stało. Pierwszą informację o pożarze i nagranie otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Informację o pożarze potwierdził mł. kpt. Paweł Plagowski ze straży pożarnej w Nowym Dworze Mazowieckim.
- Renault uległ całkowitemu spaleniu. Był zaparkowany na parkingu w pobliżu ulicy generała Thommee i Żołnierzy Wyklętych, w okolicy lotniska. Dwa zaparkowane obok ople uległy częściowemu spaleniu. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał - przekazał strażak.
Dodał, że na miejscu nie było właściciela samochodu, a z pożarem walczyły dwie jednostki z Nowego Dworu Mazowieckiego i jedna z Zakroczymia. Przyjechała także policja.
Autor: katke/gp / Źródło: tvnwarszawa.pl / Kontakt 24
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Opóźnienia w kursowaniu promów na trasie Gdynia–Karlskrona. Kilkaset osób wciąż czeka na wypłynięcie do Gdyni po problemach przy cumowaniu promu Stena Spirit. Unieruchomiona jednostka blokuje ruch w porcie i powoduje zakłócenia w rejsach innych statków.
Problemy pasażerów Stena Line. Opóźnienia promów na trasie Gdynia - Karlskrona
- Źródło:
- RMF FM, Kontakt24, tvn24.pl
Zakładali firmy, korzystali z dotacji, byli pewni, że działają zgodnie z zasadami. Po latach dowiadują się, że mogą zostać wezwani do zwrotu pieniędzy wraz z wysokimi odsetkami. Dla przedsiębiorców to początek wieloletnich sporów z państwem - obciążających nie tylko finansowo, ale też psychicznie. - Dla wielu osób to koszt nie do udźwignięcia - mówi adwokat Wojciech Przybyła.
W niedzielę na Lotnisku Chopina doszło do zatrzymania obywatela Polski, który przyleciał do kraju z Hiszpanii. Jak poinformował przedstawiciel policji, to działania wymierzone w przestępczość narkotykową.
Akcja CBŚP na Lotnisku Chopina. Chodzi o "zorganizowaną przestępczość narkotykową"
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
W Białymstoku nie będzie już, istniejącej od 1929 roku, huty szkła. Produkcja przenosi się na Dolny Śląsk - 700 kilometrów od Podlasia. Hutnicy, którzy nie chcą przenosić się na drugi kraniec Polski muszą jechać przynajmniej na tydzień do nowego zakładu i dopiero tam rozwiązywać umowy o pracę oraz odbierać należne im odprawy. Tego wymaga od nich prezes firmy.
