Pożar hali produkcyjnej. "Gryzący dym"
Trwa dogaszanie pożaru, jaki ok. godziny 14 rozgorzał w jednym ze świdnickich zakładów produkujących filc. Choć pracownicy opuścili budynek w porę, dwie osoby wymagały opieki medycznej. Informację o pożarze oraz zdjęcie otrzymaliśmy od internauty o nicku @mwielem.
"Pożar jest już opanowany, trwa dogaszanie. Gryzący, czarny dym uniemożliwiał nam w pierwszej fazie wejście w bezpośrednią strefę pożaru. Musieliśmy użyć aparatów do ochrony dróg oddechowych. Mieszkańcy okolicznych domostw zostali poproszeni o zamykanie okien, ponieważ gryzący dym ze spalonych materiałów dostawał się do mieszkań" – poinformował młodszy brygadier Janusz Pączka z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Świdnicy.
Mimo poniesionych strat, pracownicy zakładu nie powinni obawiać się utraty pracy. "W czasie pożaru zawaliła się część dachu. Po wyniesieniu spalonych materiałów zakład nadal będzie mógł kontynuować produkcję" – stwierdził rzecznik.
Spaliły się m.in. maszyny do produkcji filcu. Z ogniem walczyło ponad dwadzieścia jednostek straży pożarnej.
Póki co nie wiadomo, co było przyczyną pożaru.
ak//tka
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,1 nawiedziło Japonię. Wstrząsy wystąpiły w prefekturze Kumamoto na wyspie Kiusiu. Na Kontakt24 otrzymaliśmy relację internauty. Jego córka przebywa w rejonie epicentrum zdarzenia.
Trzęsienie ziemi w Japonii. "W telefonach zaczął buczeć alarm, pociąg się zatrzymał"
Na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zapaliła się śmieciarka. Pojazd znajdował się w jednym z budynków zakładu, ale strażakom udało się opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na jego wnętrze. Nikt nie ucierpiał.
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
