Pożar dawnego domu kultury. "Dach zawalił się do środka"
Dwanaście zastępów straży pożarnej walczyło z pożarem budynku, który kiedyś pełnił rolę Domu Kultury w Dygowie (Zachodniopomorskie). Jak poinformowała straż, nikt nie został poszkodowany. Pierwszą informację i nagranie otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Pożar wybuchł około godziny 4 rano.
- Budynek grozi zawaleniem, w związku z tym został wezwany nadzór budowlany. Strażacy czekają na przyjazd ciężkiego sprzętu, który umożliwiłby dogaszenie budynku - przekazał rano dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kołobrzegu.
Dodał, że pożarem objęty był cały obiekt.
- Dach zawalił się do środka, strażacy gaszą pożar z zewnątrz - doprecyzował. Obiekt wyłączony był z użytku. - To pustostan, miała być przeprowadzona jego rozbiórka - dodał strażak.
Nie ma poszkodowanych
- Straż przeszukała budynek, nie ma osób poszkodowanych - przekazał st. kpt. Krzysztof Azierski, oficer prasowy KP PSP w Kołobrzegu. Jak dodał, wyburzono tez dwie ściany, które groziły zawaleniem.
Akcja strażaków zakończyła się po godzinie 13. Uczestniczyło w niej 12 zastępów, 55 strażaków.
Autor: ek/mj,ak / Źródło: Kontakt 24
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
