Pożar centrum handlowego. "Duże straty"
Strażacy zakończyli akcję dogaszania centrum handlowego w Bornem Sulinowie (woj. zachodniopomorskie), które stanęło w płomieniach chwilę po godz. 4 nad ranem. Zdjęcia otrzymaliśmy od Reportera 24 o nicku andi 1612.
Akcja dogaszania pożaru zakończyła się około południa. Na razie nie oszacowano strat, ale jak powiedział st. kpt. Jacek Dylewski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinku, będą one duże. "Prawie na całej powierzchni zerwał się dach. W budynku było kilka stoisk sklepowych" - dodał rzecznik.
Brak poszkodowanych
Strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze przy al. Niepodległości od jednego z mieszkańców o godz. 4:16. "Pożar wybuchł w centrum handlowym o powierzchni około 400 metrów kwadratowych. Spalił się dach i wnętrze budynku" - mówił około godziny 7 st. kpt. Dylewski.
W akcji gaśniczej brało udział 12 zastępów straży pożarnej. Jak powiedział strażak, nikt nie został poszkodowany. Przyczyny pożary wyjaśnia policja.
Autor: js//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Pasażerowie pociągu Intercity relacji Świnoujście - Przemyśl wysiadali na tory i przesiadali się do pociągów zastępczych po awarii, do której doszło pod Krakowem. - Pociąg został unieruchomiony. Utknęło w nim 700 osób - przekazał redakcji Kontaktu24 oficer prasowy krakowskiej straży pożarnej.
Awaria pociągu po Krakowem. "Utknęło 700 osób"
Strażacy opanowali pożar, który w niedzielę rano wybuchł w pofabrycznej hali przy ulicy Targowej w Gorzowie Wielkopolskim. Budynek, w którym znajdował się park trampolin, wypalił się od środka. W pożarze nikt nie ucierpiał.
Płonęła hala, kłęby dymu nad miastem. "Straty materialne są poważne"
Tragedia w żłobku w podwarszawskich Ząbkach. Niespełna dwuletni chłopiec utonął w oczku wodnym.
Dziecko utonęło w oczku wodnym
- Źródło:
- Kontakt24
Kierowca auta osobowego wjechał na przejście dla pieszych, gdzie znajdował się chłopiec na hulajnodze. Świadek niebezpiecznej sytuacji przysłał na Kontakt24 jej nagranie i opisał, że mogła się ona zakończyć potrąceniem dziecka. Zdaniem eksperta, któremu pokazaliśmy film, obie strony zignorowały ważne zasady ruchu drogowego.
Chłopiec na hulajnodze przejeżdżał przez pasy. Kierowca omal go nie potrącił. Nagranie
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
