Pożar centrum handlowego. "Duże straty"
Strażacy zakończyli akcję dogaszania centrum handlowego w Bornem Sulinowie (woj. zachodniopomorskie), które stanęło w płomieniach chwilę po godz. 4 nad ranem. Zdjęcia otrzymaliśmy od Reportera 24 o nicku andi 1612.
Akcja dogaszania pożaru zakończyła się około południa. Na razie nie oszacowano strat, ale jak powiedział st. kpt. Jacek Dylewski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinku, będą one duże. "Prawie na całej powierzchni zerwał się dach. W budynku było kilka stoisk sklepowych" - dodał rzecznik.
Brak poszkodowanych
Strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze przy al. Niepodległości od jednego z mieszkańców o godz. 4:16. "Pożar wybuchł w centrum handlowym o powierzchni około 400 metrów kwadratowych. Spalił się dach i wnętrze budynku" - mówił około godziny 7 st. kpt. Dylewski.
W akcji gaśniczej brało udział 12 zastępów straży pożarnej. Jak powiedział strażak, nikt nie został poszkodowany. Przyczyny pożary wyjaśnia policja.
Autor: js//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
