Pożar pustostanu w lesie przy ulicy Czarnuszki na warszawskim Wawrze. Jak informują strażacy, budynek niemal całkowicie spłonął. Pierwszą informację o zdarzeniu i zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Około godziny 13 warszawscy strażacy otrzymali informację o pożarze na ul. Czarnuszki.
- To pożar pustostanu. Budynek uległ niemal całkowitemu spaleniu. Na miejscu pracowały cztery zastępy straży pożarnej. Nasze działania polegały na podaniu trzech prądów wody - poinformował mł. bryg. Kacper Papis z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej m.st. Warszawy.
Autor: ak/tam / Źródło: tvnwarszawa / Kontakt 24
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
W Grecji na półwyspie chalcydyckim rozszalał się pożar roślinności. Władze ewakuowały łodziami kilkaset osób. Z żywiołem walczy ponad 150 strażaków, dwóch zostało rannych. Na Kontakt24 otrzymaliśmy relację Polaka, który przebywa w tym rejonie kraju.
Pożary w Grecji. "Na drodze zrobił się duży korek". Ewakuacja kilkuset osób
Częściowe zaćmienie Słońca nie było jedynym wyjątkowym zjawiskiem, jakie wystąpiło w środowy wieczór w Polsce. Kilka godzin po tym, jak Księżyc przysłonił część naszej najbliższej gwiazdy, na niebie pojawiły się Perseidy. Na Kontakt24 otrzymaliśmy wyjątkowe zdjęcia i nagrania.
Perseidy 2026. Za nami wyjątkowa "noc spadających gwiazd"
Sędzia zatrzymany przez policję w Gryfinie usłyszał zarzut prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości. Sąd Najwyższy, na wniosek Prokuratury Krajowej, pozbawił go we wtorek immunitetu i zezwolił na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej.
Sędzia był pijany, jechał autem. Zawieszenie i zarzut
Powalone drzewa, utrudnienia na drogach i dziesiątki interwencji służb - to skutki burz, jakie przeszły nad Polską w nocy ze środy na czwartek. W województwie zachodniopomorskim konieczna była ewakuacja pasażerów pociągu. Na Kontakt24 otrzymaliśmy wiele nagrań nocnych nawałnic.
Nocne nawałnice. Połamane drzewa i ewakuacje pasażerów
Prawy i wspaniały człowiek, ikona, mistrz, filar TVN24, jeden z największych dziennikarzy - tak widzowie naszej stacji żegnają Andrzeja Morozowskiego. Piszą, że trudno pogodzić im się z tym, że nie zobaczą go już na ekranie.
