9-miesięczne niemowlę zostało ranne w wyniku wypadku, do jakiego doszło rano w Jaworze (woj. dolnośląskie). Kierujący samochodem osobowym potrącił na przejściu dla pieszych wózek z niemowlakiem. Maluch trafił do szpitala. Babcia, która w chwili wypadku opiekowała się dzieckiem nie odniosła żadnych obrażeń. Zdjęcia oraz informacje zamieścił w naszym serwisie Reporter 24 Jarek z Jawora.
Do zdarzenia doszło około godziny 10.00 na ulicy Rapackiego. "Samochód osobowy potrącił na przejściu dla pieszych wózek z dzieckiem. Na chwilę obecną nie są znane dokładne przyczyny tego wypadku. Wiadomo, że w chwili zdarzenia dziecko znajdowało się pod opieką babci. Prowadzimy czynności wyjaśniające w tej sprawie" - powiedział w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 Kordian Mazuryk z Komendy powiatowej Policji w Jaworze. Niemowlę trafiło do Szpitala Wojewódzkiego w Legnicy. "Dziecko doznało ogólnych potłuczeń ciała i ma podejrzenie wstrząśnienia mózgu. W chwili obecnej pozostaje pod obserwacją lekarzy" – dodał rzecznik. Wiadomo, że w chwili wypadku, kierowca osobówki był trzeźwy
Autor: am/dsz//ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Mężczyzna ma poparzoną twarz, a kobieta 50 procent ciała. W kamperze w Łebie (Pomorskie) doszło do wybuchu instalacji gazowej służącej do ogrzewania. Na miejsce wysłano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Do policji zgłosił się mężczyzna, który miał być bity i przetrzymywany. Służby pracują nad wyjaśnieniem okoliczności tej sprawy. Zostało do niej zatrzymanych pięciu mężczyzn. Pierwszą informację dostaliśmy na Kontakt24.
Miał zostać pobity i przetrzymywany. Pięciu zatrzymanych
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
Kobieta i mężczyzna z poważnymi obrażeniami ciała trafili do szpitala. Wszystko przez małżeńską kłótnię, do której doszło w Toruniu w zakładzie usługowym. Na miejscu interweniowała policja. Informację otrzymaliśmy od Czytelnika na Kontakt24.
Kłótnia małżeńska w zakładzie usługowym. Mąż i żona w szpitalu
- Źródło:
- tvn24, Kontakt24
Dostaną ekwiwalenty za niewykorzystane urlopy oraz należne odprawy. Nie mogą jednak liczyć na rozwiązanie umów o pracę z okresem wypowiedzenia i otrzymanie w związku z tym trzykrotności pensji. Taki kompromis zawarł dyrektor huty szkła w Białymstoku z pracowniami, którzy nie chcą przenosić się do Pieńska na Dolnym Śląsku. Prezes zobowiązał się wypłacić świadczenia do 10 maja. Związki zawodowe będą pilnować, żeby rzeczywiście to nastąpiło.
Huta przenosi się na drugi koniec Polski. Jest porozumienie z tymi, którzy zostają
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Dwoje turystów schodziło ze Śnieżki zamkniętą trasą. Najprawdopodobniej weszli na szlak od strony Czech. Według świadka do tej sytuacji byli kompletnie nieprzygotowani. - Mieli mnóstwo szczęścia - powiedział autor nagrania, na którym widać zmagania turystów.
"Wybrali się w góry w trampkach i leginsach". Szli zamkniętym szlakiem
Pani Izabela, pacjentka z rozsianym rakiem piersi, co trzy miesiące wykonuje tomografię komputerową głowy. Kiedy zrobiła badanie w innym miejscu niż zazwyczaj, z opisu radiologicznego wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr. Po ponownej ocenie okazało się, że to nieprawda. - Gdyby nie moja czujność i dociekliwość lekarki, być może otrzymałabym obciążającą organizm chemioterapię - mówi. Dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji?
